Matt Damon po raz czwarty jako Jason Bourne

Matt Damon, który czwarty raz wcieli się w agenta Jasona Bourne'a, wyznał, że jego bohater będzie teraz znacznie bardziej mroczny niż w poprzednich częściach.

Matt Damon na festiwalu w Toronto

Prace nad niezatytułowanym jeszcze filmem wciąż są w toku, ale już teraz wiadomo, że będzie to jedna z najbardziej oczekiwanych premier, głównie dlatego, że po raz pierwszy od 9 lat w rolę Bourne'a wcieli się Matt Damon. Poprzednio w roli agenta mogliśmy go podziwiać się w 2007 roku w filmie "Ultimatum Bourne'a".

Reklama

Z uwagi na to, że o fabule filmu bardzo mało wiadomo, uchylenia rąbka tajemnicy przez gwiazdora wywołało spore poruszenie pośród fanów serii.

"Miał miejsce krach finansowy, wielka recesja, cyberwojna. Spotykamy naszego bohatera w bardzo nieciekawym położeniu" - powiedział Matt Damon magazynowi "Entertainment Weekly".

Za reżyserię piątej części przygód Bourne’a odpowiada Paul Greengrass - filmowiec, z którym Damon pracował już nad drugą i trzecią odsłoną przygód o super agencie, "Krucjata Bourne'a" (2004) i "Ultimatum Bourne'a" (2007). Reżyserem części pierwszej, zatytułowanej "Tożsamość Bourne'a" (2002) jest Doug Liman.

Warto przypomnieć, że w 2012 roku powstała część czwarta serii, "Dziedzictwo Bourne'a" (bez udziału Matta Damona), nie spotkała się ona jednak z przychylnymi recenzjami. Paul Greengrass był zmęczony tematem. Zarówno on, jak i Damon odmówili nakręcenia i wzięcia udziału w kolejnym projekcie, co jednak nie przekonało producentów (zachęconych niemal miliardem dolarów, jakie przyniosła trylogia o Bournie).

Dowiedz się więcej na temat: Matt Damon | Bourne 2016

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje