Maria Sadowska: Mam rozdarte serce

"Gdy ktoś pyta mnie, kim jestem - reżyserką czy wokalistką - decyduję się... nie decydować. Jestem konsekwentnie niekonsekwentna. Wiem, że będę robić jedno i drugie. I nie wyobrażam sobie, żebym miała z czegoś zrezygnować" - deklaruje Maria Sadowska.

Piotr Rogucki poluje na "Skrzydlate świnie", Michał Urbaniak jeździ na rowerze z Żmijewskim, a Łozo i Mozil dubbingują produkcje dla dzieci. Gwiazdy polskiej muzyki nie chcą być gorsze od zachodnich kolegów i coraz śmielej szturmują kinowe ekrany.

Reklama

Jest jednak artystka, która z powodzeniem działa równolegle na obu frontach. Maria Sadowska pierwszą płytę nagrała dwie dekady temu. Aktualnie kończy pracę nad kolejnym albumem, a równocześnie promuje swój pełnometrażowy debiut - "Dzień kobiet", który do kin wejdzie 8 marca.

- Mam serce rozdarte pomiędzy muzyką i filmem. Zresztą obie te dziedziny stale się uzupełniają i wzajemnie sobie pomagają. Komponując często zaczynam od rytmu. Z filmem jest podobnie. Musi mieć rytm, bo bez niego się rozpada, a historia nie chce się opowiadać. Ale spójrzmy na to szerzej. Nasze serca biją w rytmie. Chodzimy w rytmie. Żyjemy rytmem. Jesteśmy rytmem" - mówi reżyserka "Dnia kobiet".

"Pełnometrażowy debiut Marii Sadowskiej, który okazał się rewelacją renomowanego MFF w Cottbus (Grand Prix dla najlepszego filmu za "przedstawienie silnej kobiety w niesprawiedliwym i okrutnym świecie"), to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia, porównywana przez krytykę do "Erin Brockovich" Stevena Soderbergha.

Znana z błyskotliwych ról komediowych Katarzyna Kwiatkowska stworzyła jedną z najciekawszych i najbardziej wyrazistych kreacji w polskim kinie ostatnich lat, pokazując zupełnie nowe, zaskakujące oblicze w roli niezależnej kobiety, która rzuca wyzwanie korporacji.

Życie Haliny, pracownicy sieci handlowej "Motylek", samotnie wychowującej córkę, zmienia się wraz z awansem na kierowniczkę sklepu. Wyższe stanowisko oznacza przywileje i większe wynagrodzenie, ale kobieta szybko przekona się, że cena, jaką przyjdzie jej zapłacić, jest bardzo wysoka. Kiedy korporacja przekroczy wszystkie granice, Halina rzuci jej wyzwanie, narażając się na brutalne konsekwencje. Właściciele sieci handlowej nie cofną się przed niczym, aby ukryć swoje brzydkie sekrety.

Przeczytaj recenzję "Dnia kobiet" na stronach INTERIA.PL!

W obsadzie, obok Katarzyny Kwiatkowskiej, doborowa ekipa aktorska, między innymi Agata Kulesza ("Sala samobójców", "Róża"), Eryk Lubos ("Zabić bobra", "Drogówka"), Ireneusz Czop ("Pokłosie").

Scenariusz do filmu, który dosadnie, bez taryfy ulgowej, ale też z dużą dozą humoru, portretuje dzisiejszą Polskę, napisały Maria Sadowska i Katarzyna Terechowicz. Autorem zdjęć jest jeden z najzdolniejszych operatorów młodego pokolenia - Radosław Ładczuk ("Sala samobójców", "Jesteś Bogiem").


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Dowiedz się więcej na temat: Maria Sadowska | Dzień kobiet | sadowska | Maria

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje