"Mandarynka": Prostytucja, narkotyki oraz iPhone'y

11 grudnia na ekrany polskich kin trafi film Sean Bakera "Mandarynka" - opowieść o transseksualnej prostytutce nakręcona w całości na iPhonie.

Główne bohaterki "Mandarynki" to transseksualne prostytutki

Transseksualna prostytutka Sin-Dee wychodzi z aresztu i dowiaduje się od swojej najlepszej przyjaciółki, że jej chłopak ją zdradził, w dodatku z biologiczną kobietą. Wściekła, ale cały czas na wysokich szpilkach, dumnie przemierza zakazane ulice Los Angeles aby go odnaleźć i zawalczyć o swój związek. Jest Wigilia Bożego Narodzenia.

Reklama

"Mandarynka" to intensywny, słodko-gorzki film o dumnych i silnych dziewczynach, które zawsze trzymają się razem i pomimo swojej sytuacji życiowej nigdy nie tracą poczucia humoru. To daleka od tradycyjnej, ale równie poruszająca opowieść wigilijna o prawdziwej przyjaźni i poszukiwaniu miłości.

Sean Baker to pochodzący z Nowego Jorku reżyser, który chętnie opowiada o życiu osób spychanych w zachodniej kulturze na dalszy plan. Jego poprzedni film - "Starlet" (Gwiazdeczka) - był pozbawionym jednoznacznych ocen i moralizatorstwa portretem młodej dziewczyny pracującej w branży porno, która zaprzyjaźnia się ze starszą kobietą.

W "Mandarynce" porusza kolejny trudny, społeczny temat z równie szczerą i naturalną obiektywnością. Nasunął mu się on, kiedy poznał Myę Taylor - czarnoskórą, transseksualną dziewczynę, którą natychmiast zaprosił do współpracy nad projektem. Punktem wyjścia do nowej historii miało być naturalne środowisko Taylor - biedniejsze rejony Los Angeles żyjące z prostytucji, narkotyków i drobnej przestępczości.

"Mya świetnie orientowała się w tamtych okolicach, miała mnóstwo barwnych historii do opowiedzenia i chęć, by zagrać w filmie. Nie była osobą zupełnie bez doświadczenia scenicznego, dlatego uznaliśmy, że warto wejść z nią we współpracę" - opowiada Baker. Jak wspomina sama Taylor:"Sean był bardzo ujmujący jako człowiek, a zarazem otwarcie komunikował, jakie ma wobec mnie oczekiwania. To mnie przekonało, żeby wziąć udział w jego projekcie. Jestem otwartą osobą i chętnie dzielę się swoimi przeżyciami".

Pomysł na fabułę wyklarował się dopiero, kiedy Mya przedstawiła Seanowi swoją koleżankę, Kiki - mentorkę lokalnych transseksualistów. Dynamika relacji między dziewczynami zainspirowała reżysera do obsadzenia ich w głównych rolach, a także pozwoliła na owocną, pełną improwizacji współpracę. Taylor i Rodriguez nadawały wszystkim pomysłom reżysera realizmu zarówno na poziomie języka, jak i samej fabuły. "Jednocześnie przypominały, że musimy bawić odbiorców. Że ma być to film, który same chciałyby obejrzeć. Dlatego postanowiłem zmienić nieco ton względem moich poprzednich obrazów. Gdybym znów zastosował obserwacyjne, czy wręcz podglądackie podejście, nie miałoby to sensu. Chciałem zmodyfikować dotychczasowy styl i znaleźć sposób, by zaangażować widzów w chaos życia moich bohaterek" - wspomina Baker.

"Mandarynka" to niskobudżetowy, niezależny film, który miał swoją premierę na festiwalu Sundance. Został on w całości nakręcony bez użycia profesjonalnej kamery. W zdjęciach wykorzystano jedynie trzy iPhone'y 5S ze stabilizatorem i tanim oprogramowaniem, a jedynym zaawansowanym sprzętem były wypożyczone, prototypowe obiektywy (ciekawostką jest fakt, iż firma Apple początkowo nie chciała mieć nic wspólnego z produkcją opowiadającą o prostytutkach - dopiero po ciepłym przyjęciu filmu przez publiczność i krytyków podarowała twórcom smartfony). 

Film Seana Bakera z dokumentalną autentycznością, ale i z humorem rodem ze świata Quentina Tarantino pokazuje szalone, uliczne życie uboższej części mieszkańców Los Angeles. Tytuł nawiązuje do silnego, intensywnego i słodkiego wrażenia, które daje zarówno owoc, jak i sam jego kolor. Reżyser wskazuje, że przymiotniki te równie dobrze odnoszą się też do głównych bohaterek, które mają wyjątkowo barwną osobowość. Gorzki posmak mandarynki, który zostaje niekiedy na języku przyrównuje z kolei do trudnej sytuacji osób transseksualnych, które wciąż znajdują się w bardzo trudnej sytuacji (jak mówią najnowsze badania, w Stanach ilość morderstw na takich osobach wzrosła w ostatnim roku o 13 procent).

Dowiedz się więcej na temat: Mandarynka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje