Magdalena Sroka odwołana ze stanowiska dyrektora PiSF

Po zasięgnięciu opinii Rady Programowej PISF, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odwołał Magdalenę Srokę z funkcji dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej - podało ministerstwo w poniedziałek w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej resortu.

Magdalena Sroka podczas gali z okazji 10-lecia PISF-u, która odbyła się we wrześniu w ramach festiwalu w Gdyni

"Działając na podstawie przepisów art. 14 ust. 6 w zw. z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o kinematografii, po zasięgnięciu opinii Rady Programowej PISF, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odwołał Magdalenę Srokę z funkcji dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej" - czytamy na stronie ministerstwa. 

Reklama

Przyczyną odwołania dyrektor PISF z pełnionej funkcji jest "naruszenie podstawowych obowiązków na zajmowanym stanowisku oraz naruszenie przepisów prawa w związku z listem dyrektor PISF do Christophera J. Dodda, Prezesa Stowarzyszenia Filmów Cyfrowych w USA. W oficjalnym piśmie wydanym przez PISF (PISF-080-14/2017), dyrektor Magdalena Sroka naraziła na szwank wizerunek Polski i polskich instytucji kultury na arenie międzynarodowej" - napisano w komunikacie.

"Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wykonując zadania organów administracji rządowej w zakresie kinematografii oraz sprawując nadzór nad działalnością PISF, nie może godzić się z aktami działalności dyrektora PISF, które pozostają w jawnej sprzeczności z ustawowymi zadaniami realizowanymi przez Instytut w zakresie promocji i tworzenia warunków do rozwoju polskiej twórczości filmowej" - zaznaczyli autorzy komunikatu. 

W poniedziałek odbyło się posiedzenie Rady Programowej Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, na którym rozpatrywano m.in. pismo ministra kultury Piotra Glińskiego, w sprawie odwołania dyrektor Instytutu. Rada Programowa PISF nie znalazła jednak przesłanek do odwołania Magdaleny Sroki, której kadencja upływa w 2020 r., i zaopiniowała wniosek MKiDN negatywnie.

"Nie występują przesłanki (...), na podstawie których byłoby możliwe odwołanie pani dyrektor Magdaleny Sroki z funkcji dyrektora PISF" - wskazała rada, która uznała jednocześnie, że wyjaśnienia dyrektor Sroki były "wystarczające". 

Kilka dni temu do Instytutu trafiło pismo od ministra kultury Piotra Glińskiego ws. odwołania dyrektor Magdaleny Sroki. Jacek Bromski, szef rady programowej Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, mówił w rozmowie z dziennikarką RMF FM Katarzyną Sobiechowską-Szuchtą, że powodem wniosku o dymisję Magdaleny Sroki jest pewien skandaliczny list, który został skierowany do Motion Picture Association of America (Stowarzyszenie Amerykańskich Producentów Filmowych).

Ten list został napisany do MPAA, ale nie przez panią Magdę, tylko przez jedną z jej pracowniczek - mówił wówczas Bromski. Wykraczał on (list) znacznie poza tematykę kinematografii, bo angażował się w politykę - dodał. Podwładna Magdaleny Sroki w czerwcu została zwolniona.

Instytut wytłumaczył dziś, że "list miał na celu pozyskanie licencji do fragmentów ceremonii Oscarowej dotyczących polskich twórców w celu umieszczenia ich w materiale filmowym promującym polską kinematografię na festiwalu w Cannes". Rada programowa PISF, po poniedziałkowym spotkaniu, na którym rozpatrywała wniosek ministra Glińskiego o szefowej Instytutu, przyjęła uchwałę, w której wskazała, ze "nie występują przesłanki (...), na podstawie których byłoby możliwe odwołanie pani dyrektor Magdaleny Sroki z funkcji dyrektora PISF".

Rada uznała zarówno treść, jak i formę (język) tego listu za skandaliczne i poprosiła dyrektor Magdalenę Srokę o wyjaśnienia. Pani dyrektor poinformowała Radę, że list tej treści został napisany przez pracownika PISF z użyciem faksymile jej podpisu - czytamy w uchwale. Dyrektor Magdalena Sroka zapewniła, że treści listu nie znała, a zapoznawszy się z listem po powrocie z Cannes, wyciągnęła konsekwencje w stosunku do odpowiedzialnego pracownika, który został zwolniony z pracy w trybie natychmiastowym" - dodano.

Rada programowa PISF wskazała, że wyjaśnienia dyrektor Sroki były "wystarczające, biorąc pod uwagę, że na szczęście po wyjaśnieniach szkoda wizerunkowa wynikająca z wysłania takiego listu okazała się znikoma".

Wiceminister kultury Paweł Lewandowski powiedział, że MKiDN opinia Rady Programowej PiSF do niczego nie obliguje. "Ona jest tylko potrzebna formalnie, natomiast nie wymusza na nas określonych działań, możemy ją wziąć pod uwagę, ale nie musimy" - przypomniał. Jak powiedział, Magdalena Sroka "naraziła na szwank dobre imię instytucji, którą reprezentuje, czyli Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej" - podkreślił. Jak dodał, dyrektora instytucji, której celem jest promowanie Polski i kultury polskiej na świecie, całkowicie dyskwalifikuje takie postępowanie. "Zaufanie zostało całkowicie zburzone, zrujnowane" - skomentował. 

"Mamy tu sytuację dwojaką: albo Magdalena Sroka podpisała ten list, albo nie dokonała nadzoru. Jakby na to nie patrzeć, w obu tych przypadkach kompetencje dyrektora tak poważnej instytucji, jaką jest Polski Instytut Sztuki Filmowej, zostały podważone" - powiedział Lewandowski w poniedziałek dodając, że na stanowisko dyrektora PISF zostanie rozpisany konkurs zgodnie z ustawą o kinematografii.

Sroka potwierdziła wcześniej w Radiu ZET, że do jej biura wpłynęło pismo z ministerstwa ws. odwołania, ale "zamierza je otworzyć dopiero po powrocie do pracy ze zwolnienia lekarskiego, a to nastąpi 16 października". Jej zdaniem nie zaistniała żadna z przesłanek, umożliwiających - zgodnie z prawem - jej odwołanie przed upływem kadencji.

Magdalena Sroka pełniła funkcję dyrektora PISF od 3 października 2015 r. Zastąpiła na tym stanowisku Agnieszkę Odorowicz, pełniącą funkcję przez dwie kadencje.

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Sroka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje