​"LOVE": Jest polski plakat filmu Gaspara Noé

Dystrybutor Gutek Film zaprezentował polski plakat filmu "LOVE" w reżyserii Gaspara Noé. Obraz trafi na ekrany kin 28 sierpnia.

Na plakacie "LOVE" znalazła się informacja, że film przeznaczony jest wyłącznie dla dorosłych widzów.

"Miłość to oślepiające światło, genetyczna potrzeba, odmienny stan świadomości, ciężki narkotyk, choroba psychiczna, gra o władzę - to sperma i łzy" - mówi o swym filmie Gaspar Noé.

Reklama

Francuski reżyser argentyńskiego pochodzenia - znany jest polskim widzom z filmów "Wkraczając w pustkę" oraz "Nieodwracalne". Ten bezkompromisowy twórca, często szokujący swoimi filmami, przez wielu światowych reżyserów przywoływany jest jako źródło inspiracji, powołuje się na niego m.in. Nicolas Windig Refn.

Benoît Debie, autor zdjęć, jest stałym współpracownikiem Noé, razem pracują nad warstwą wizualną filmów. Ma on na swoim koncie także zdjęcia do "Spring Breakers" Harmony Korine’a, czy "Lost River", debiutu reżyserskiego Ryana Goslinga. Ci dwaj twórcy tym razem połączyli siły, by w śmiały, świeży i wizualnie przełomowy sposób pokazać fizyczną stronę miłości dwudziestolatków.

Film był jedną z najbardziej obleganych premiery na tegorocznym festiwalu w Cannes, a to za sprawą najodważniejszych w historii kina scen erotycznych.

"Część widzów zgotowała filmowi owację na stojąco, inni buczeli. Dla jednych było za dużo penisów i za mało wagin , a drudzy uznali 'LOVE' za zbyt konserwatywny. Gasparowi Noé znowu udało się podzielić widownię" - relacjonował "The Inqusitr".

"Przez lata marzyłem o zrobieniu filmu, który w pełni oddawałby uczucia zakochanych młodych ludzi, ze wszystkimi fizycznymi i emocjonalnymi konsekwencjami tego stanu. To miał być obraz miłosnego szaleństwa, jakiego doświadczyliśmy ja i moi przyjaciele. Współczesne melodramaty zawierają mnóstwo scen miłosnych, ale utrzymują ten idiotyczny podział, w którym normalne filmy nie mogą zawierać dosłownych erotycznych scen, nawet jeśli wszyscy uwielbiają uprawiać seks" - tłumaczy reżyser.

"Chciałem filmu, na który współczesne kino rzadko sobie pozwala, czy to ze względów komercyjnych, czy prawnych. Filmu, który pokazywałby organiczny wymiar bycia zakochanym i tę pierwotną pasję w sposób naturalny - zwierzęcy, bezpretensjonalny, radosny, łzawy. Tym razem, w przeciwieństwie do moich poprzednich filmów, nie chodziło mi o nic więcej niż sentymentalna przemoc i miłosna ekstaza" - dodaje Noe.

Główną rolę w "LOVE" zagrał Karl Glusman, którego wkrótce będziemy mogli oglądać w filmie Rolanda Emmericha "Stonewall". Młody aktor pojawi się też na ekranie w horrorze Nicolasa Windinga Refna "The Neon Demon". Na ekranie towarzyszą mu na ekranie nieznane szerzej: Aomi Muyock i Klara Kristin.

Dowiedz się więcej na temat: LOVE

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje