Leonardo DiCaprio miał wypadek samochodowy

Leonardo DiCaprio i jego dziewczyna, modelka Nina Agdal, mają za sobą ciężki weekend. W sobotę, 20 sierpnia, para brała udział w wypadku samochodowym.

Leonardo DiCaprio na szczęście nie skończył jak jego bohater z "Wilka z Wall Street"

Do zdarzenia doszło na amerykańskim wybrzeżu w regionie Hamptons. Auto, którym podróżowała para, zderzyło się z Mini Cooperem. Na miejsce prewencyjnie wezwano karetkę, jednak okazało się, że nikomu nic się nie stało.

Reklama

"Oboje nieco się przestraszyli, ale wszystko jest już w porządku" - zdradziła osoba powiązana z nagrodzoną Oscarem gwiazdą "Zjawy". "Podróżowali samochodem przyjaciela, ale nie wiadomo na razie, kto kierował. Leo po wypadku sam sprawdzał, czy nikt nie doznał obrażeń" - zeznawali świadkowie.

Ostatnie miesiące 41-letni DiCaprio spędza najczęściej w towarzystwie Agdal. Z duńską modelką gwiazdor poznał się w 2014 roku, a w czerwcu para zaczęła się regularnie spotykać. Od tego czasu DiCaprio i Agdal są ponoć nierozłączni.

Świeżo po oscarowym sukcesie "Zjawy" DiCaprio zajął się produkcją filmu dokumentalnego "Before The Flood" - o zmianach klimatu i globalnym ociepleniu. To właśnie w trakcie podróży związanej z pracą nad nim doszło do wypadku. Obraz ma mieć premierę na festiwalu w Toronto za niespełna miesiąc.

Aktor intensywnie uczestniczy także w kampanii prezydenckiej Hillary Clinton. Choć ostatnio zrezygnował z prowadzenia zbiórki pieniędzy dla kandydatki demokratów, by pracować nad "Before The Flood", widziano go, gdy namawiał Justina Timberlake'a i Jessicę Biel do poparcia Clinton w nadchodzących wyborach.

Dowiedz się więcej na temat: Leonardo DiCaprio

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje