"Legion samobójców": Najgorsi z najgorszych

Reżyser David Ayer nazwał swój najnowszy film, "Legion samobójców", prawdziwą "bombą". - Nigdy nie powstało nic takiego, jak to - wyznał na jednym z portali społecznościowych. Czy najbardziej oczekiwana superprodukcja roku dorówna tym zapowiedziom? Przekonamy się już 5 sierpnia.

Oto członkowie tytułowej ekipy

"Legion samobójców" to ekranizacja kultowej serii komiksów DC "Suicide Squad", w której drużyna największych złoczyńców w historii zostaje zwerbowana przez amerykański rząd, by... bronić ojczyzny. Grupa agresywnych przestępców do dyspozycji dostaje najpotężniejszą broń, jaką dysponuje państwo, a w zamian za skrócenie wyroku będzie musiała pokonać tajemniczy byt zagrażający ludzkości.

Reklama

Skąd ten szalony pomysł? Zdaniem jednej z bohaterek filmu, oficer Amandy Waller (Viola Davis) - ci "źli" po prostu nie mają nic do stracenia. Gdy jednak ekipa łotrów zorientuje się, że wybrano ich nie ze względu na umiejętności, a po to, by ich porażka nikogo nie zabolała, wszystko wymknie się spod kontroli. By ratować skomplikowaną sytuację w akcję wplączą się czołowi herosi DC - Batman (Ben Affleck) i Flash (Ezra Miller). Tyle że w starciu z najgorszymi z najgorszych nawet oni mogą mieć problemy...

Zwłaszcza, że skład tytułowego legionu samobójców jest imponujący. Przywódcą grupy zostaje Floyd Lawton, znany powszechnie jako zabójczy Deadshot, którego na ekranie kreuje Will Smith. Pracujący za dnia jako najemnik, a nocą opiekujący się swoją córką Lawton za swojego największego sojusznika będzie miał zwariowaną i piękną Harley Quinn.


Wcielająca się w nią Margot Robbie opisała Harley jako najlepszą bohaterkę filmu - jednocześnie zabawną, szaloną i przerażającą. "Nie ma tylu przymiotników, by opisać rzeczy, które robi" - przyznała Robbie. W filmie Harley Quinn zakochuje się w legendarnym przeciwniku Batmana, Jokerze - w tej roli zdobywca Oscara, Jared Leto. "To niezdrowa, dysfunkcyjna relacja. Ale też uzależniająca..." - stwierdziła Robbie. "Harley po prostu wariuje na punkcie Jokera" - dodała australijska aktorka.  

Poza tą trójką w szeregach Legionu goszczą również: oficjalny lider Rick Flag (znany z seriali "Dochodzenie" i "House of Cards" Joel Kinnaman), zwariowany morderca Boomerang (Jai Courtney), miłośnik ognia Diablo (Jai Hernandez), zmutowany genetycznie, przypominający gada Killer Croc (Adewale Akinnuoye-Agbaje) oraz zniewalająca wiedźma Enchantress (Cara Delevingne).

Drużynie pomagają także: ekspertka w sztukach walki Katana (Karen Fukuhara) oraz złoczyńca Slipknot (Adam Beach). Wszyscy oni zbierają się na polecenie Amandy Waller, którą odtwórczyni roli, Viola Davis, określiła jako "nieugiętą w swojej nikczemności, piekielnie inteligentną i zupełnie pozbawioną wyrzutów sumienia".


Prace nad "Legionem samobójców" trwały w wytwórni Warner Bros. już od 2009 roku, jednak nabrały rozpędu dopiero po tym, jak pięć lat później twórca filmu wojennego "Furia", David Ayer, zgodził się objąć stanowisko reżysera. Stwierdził wtedy, że "Legion samobójców" jest jak "Parszywa dwunastka" - "przepełniona złoczyńcami".

Zdjęcia do filmu rozpoczęły się w kwietniu 2015 roku w Stanach Zjednoczonych i zakończyły w czerwcu. Podczas pracy na planie zdjęciowym dochodziło do wielu niespodziewanych i niebezpiecznych sytuacji. Szczególnie zasłynął wcielający się w Jokera Jared Leto - by dobrze oddać charakter swojej postaci, wysyłał pozostałym członkom obsady szalone prezenty i spędzał czas z osobami chorymi psychicznie. "Granie w te psychologiczne gry było bardzo zabawne. Chociaż było to jednocześnie bardzo bolesne" - opowiadał później aktor.

Następca Jacka Nicholsona i Heatha Ledgera nie ukrywał, że rola Jokera jest dla niego niezwykle ważna. "To jak stąpanie po poświęconej ziemi i zasługuje na najlepsze, co możesz z siebie dać. Ta rola przejęła nade mną władzę, lecz tak musiało być" - mówił w rozmowie z Entertainment Weekly. "Nigdy nie wiesz, co Joker zrobi w następnej kolejności. Nigdy. To było bardzo wyzwalające, nie mieć żadnych ograniczeń" - podsumował.

W podobnym tonie o swojej bohaterce, Harley Quinn, wypowiadała się Margot Robbie. "Moim zdaniem Harley to najlepsza bohaterka 'Legionu samobójców'. Gdybym mogła wybierać spośród wszystkich postaci i tak wybrałabym ją" - zdradziła gwiazda "Wilka z Wall Street". Na planie produkcji przytrafiła jej się niebezpieczna sytuacja - uderzyła się ulubioną bronią swojej postaci, kijem bejsbolowym, w twarz. Na szczęście była to jedynie replika broni. "Gdyby był to prawdziwy egzemplarz, potrzebowałabym teraz zabiegu rekonstrukcji twarzy" - żartowała z wypadku aktorka.

Autorem scenariusza do "Legionu samobójców" jest sam Ayer, który na planie pracował ponownie ze swoim ulubionym operatorem, Romanem Vasyanovem ("Furia"). Muzykę skomponował nagrodzony Oscarem za ścieżkę dźwiękową do "Grawitacji" Steven Price. Film przepełniony jest współczesnymi utworami, hip-hopem i elektroniką. Piosenki na potrzeby "Legionu samobójców" nagrali m.in. Eminem i Skrillex. W kinach poczynania grupy złoczyńców będzie można oglądać w dwóch formatach: 2D i 3D. Dla polskich widzów zaoferowano także wersję z dubbingiem (do którego zaproszono m.in. Borysa Szyca i Danutę Stenkę).

"Legion samobójców" wchodzi do kin po jednej z najlepszych i najintensywniejszych kampanii promocyjnych ostatnich lat. Widowiskowe zwiastuny, ekstrawaganckie plakaty, wielkie obietnice twórców - wszystkie materiały reklamowe zapowiadały kino rozrywkowe na najwyższym poziomie. Niestety, pierwsze recenzje nie są zbyt optymistyczne - na portalu zbierającym oceny krytyków z całego świata, Rotten Tomatoes, "Legion samobójców" uzyskał jedynie 35% pozytywnych opinii.

Jak jednak głosi znane przysłowie, "nadzieja umiera ostatnia" - wciąż pozostaje nam wierzyć, że "Legion samobójców" jest szansą na oryginalne kino, porządną dawkę dobrej zabawy i mnóstwo czarnego humoru. Na własnej skórze będziemy mogli zrewidować nasze oczekiwania wobec filmu już w piątek, 5 sierpnia, gdy "Legion samobójców" trafi na duży ekran.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje