Krystyna Sienkiewicz: Aktorka niespokojna

Aktorka, pisarka i plastyczka. Bezkompromisowa, szalona, miłośniczka zwierząt. Choć Krystyna Sienkiewicz 14 lutego kończy 80 lat, optymizmu i energii mogłaby pozazdrościć jej niejedna dwudziestolatka.

Rozstania i powroty

Reklama

Krystyna Sienkiewicz urodziła się 14 lutego 1935 roku w Ostrowiu Mazowieckiej. Już od dzieciństwa przejawiała talent plastyczny oraz humanistyczne uzdolnienia - wieku czterech lat umiała już pisać i czytać. Miłość do sztuki zaszczepiła w niej matka, której jednak nie dane było patrzyć jak dorasta i rozwija się jej córka.

W wieku 7 lat Sienkiewicz została sierotą - jej ojca, AK-owca Niemcy umieścili w więzieniu na Pawiaku, a potem zamordowali w jednym z nazistowskich obozów. Wkrótce potem, w wyniku powikłań pooperacyjnych, zmarła jej matka. Po śmierci rodziców dziewczynkę przygarnęła ciotka ze Szczytna, natomiast jej brat Ryszard trafił do sierocińca. Rodzeństwo na długi czas zostało rozdzielone - spotkało się dopiero, gdy wychowawca Rysia postanowił przyjechać z nim w odwiedziny do Szczytna.

To właśnie on odkrył wielki talent dziewczyny i namówił ją do podjęcia nauki w liceum plastycznym. Utalentowana Sienkiewicz zrealizowała program nauczania w dwa lata i po i zaraz po ukończeniu szkoły w wieku 17 lat, została studentką Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Gdy już wydawało się, że dziewczyna znalazła sposób na życie, odkryła kolejną wielką pasję, która okazała się jej prawdziwą, wielką miłością - było nią aktorstwo.

Różowe zjawisko

Miłość do aktorstwa odkryła w zasadzie przez przypadek. Jako studentką pracowała przy scenografii do jednego ze spektaklu w Studenckim Teatrze Satyryków. Kiedy okazało się, że jedna z aktorek zachorowała i nie zagra w przedstawieniu, Sienkiewicz po raz pierwszy stanęła na scenie. Znany krytyk sztuk teatralnych, Krzysztof Teodor Toeplitz, określił ją wtedy "różowym zjawiskiem STS-u".

Przeżycie okazało się dla młodej dziewczyny tak silnie, że po ukończeniu studiów Sienkiewicz od razu rozpoczęła pracę w STS. Niedługo później o początkującą aktorkę upomniało się kino: u boku Tadeusza Janczara zadebiutowała w "Pożegnaniach" Wojciecha Jerzego Hasa. Kilka lat później zagrała w filmie Jana Batorego "Lekarstwo na miłość" z Kaliną Jędrusik. Sprawdziła się również w komedii wojennej "Rzeczpospolita babska", gdzie wcieliła się w postać Anieli. Uznanie szerokiej publiczność przyniosła jej natomiast rola w serialu "Rodzina Leśniewskich". Innym serialem z jej udziałem była "Rozalka Olaboga".

Pracowała również w warszawskich teatrach, m.in. Ateneum im. Stefana Jaracza, Rozmaitości, Syrena, a także w Teatrze Polskim w Poznaniu. Okazało się, że Sienkiewicz posiada wybitny talent komediowy - zdobyła wielką popularność występując w Kabarecie Starszych Panów, oraz Kabarecie Olgi Lipińskiej. Do legendy przeszedł jej duet z Barbarą Wrzesińską jako "Siostry Sisters". Przez pewien czas razem z Andrzejem Zaorskim prowadziła program Studio Gama, oraz występowała w słuchowisku radiowym Macieja Zembatego i Jacka Janczarskiego "Rodzina Poszepszyńskich".

Człowiek renesansu

Za swoją działalność odebrała szereg nagród. W 1996 r. otrzymała Nagrodę Artystyczną Polskiej Estrady "Prometeusz". W 2003 r., postanowieniem prezydenta RP, została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności na rzecz rozwoju studenckiego ruchu kulturalnego. Z kolei 2007 Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaczył ją Złotym Medalem Zasłużonych Kulturze Gloria Artis. Sienkiewicz miała także krótki romans z polityką - w 2010 r. zasiadła w komitecie honorowym Janusza Korwin-Mikkego, który ubiegał się wówczas o urząd prezydencki.

Krystyna Sienkiewicz nadal pozostaje aktywna zawodowo, przemierzając kraj wzdłuż i wrzesz ze swoimi recitalami. Nie poddaje się kultowi młodość, nie angażuje się w komercyjne przedsięwzięcia, nie gra w serialach. Artystka wciąż cieszy się uznaniem, ma swoją wierną publiczność, która ceni ją za poczucie humoru i dystans do samej siebie. Aktorka ma wciąż energią młodej dziewczyny. "Bo co? Śmiech jest dla młodych? Bzdury!" - kwituje w magazynie "Zdrowie". "Potrafię wirować na scenie, zachowuję się jak dziecko z ADHD. Nie zagrałabym w reklamie, która może być szkodliwa, nie przyjęłabym roli, która w jakiś sposób otworzyłaby furtkę do złego. Nie, ja muszę być lekko dydaktyczna w aktorstwie, rozśmieszająca, rozbawiająca" - mówiła w wywiadzie dla "Dziennika Bałtyckiego".

Kondycji współczesnego widza nie ocenia jednak zbyt dobrze. "Ja to wiem, bo ja włóczę się po Polsce, ja się włóczę po świecie, ja nawet poza granicę jeżdżę ze swoimi recitalami, czyli oni chcą ugryźć mnie większym kęskiem, prawda? Ale może tam poza granicami jest pięć procent tej inteligencji, a tu trzy tylko" - stwierdziła w wywiadzie dla okularnicy.org.pl. Sienkiewicz rozwija również pasję do pisania, którą nieco zaniedbała przez lata aktywności zawodowej. Jest autorką książek "Haftowane gałgany", "...zgadnij z kim leżę" i "Cacko". To właśnie ta ostatnia, wydana w 2013 r. stała się manifestem jej filozofii życia. Filozofii radości i wiary w lepsze jutro.

Niebezpieczne związki

Życie prywatne Krystyny Sienkiewicz było równie burzliwe jak losy jej scenicznych postaci. Aktorka ma za sobą dwa małżeństwa, jednak obu byłym partnerom nie szczędzi gorzkich słów - uważa, że za bardzo im ufała, a oni wykorzystali ją finansowo. Jej pierwszym mężem był piosenkarz Włodzimierz Rylski. Z kolei z Andrzejem Przyłubskim, kolegą z STS - u, wzięła ślub, ponieważ przygotowywała się do adopcji dziecka. Choć początkowo potomstwa mieć nie chciała, gdy dowiedziała się od przyjaciółki, że w jednym ze szpitali na nową rodzinę czeka porzucona dziewczynka, obudził się w niej instynkt macierzyński. Wraz z partnerem postanowili stworzyć córce Julii ciepły dom. Taki, którego Sienkiewicz sama nie miała. W pamięci bowiem nosiła wspomnienia o swoim smutnym dzieciństwie, które określała mianem "bachorstwa".

Obecnie najbardziej angażuje się w pomoc bezdomnym zwierzętom, które stały się jej życiowymi towarzyszami i współmieszkańcami pięknego domu, azylu, który przed laty kupiła dzięki pożyczce udzielonej przez Agnieszkę Osiecką. Przyjaźń z wybitną poetką była kolejną w życiu Sienkiewicz relacją, opartą na wzajemnej zależności. "(...) Agnieszka była ze mną bardzo poplątana, związana, zrośnięta. Kiedyś powiedziała, że nie wiadomo czy ja jestem pomysłodawcą jej sztuk, czy ona, czy jak to w ogóle jest. Pisywałyśmy do siebie dużo i lubiłyśmy do siebie pisywać, bo kiedyś pisywało się listy" - stwierdziła aktorka w wywiadzie dla okularnicy.org.pl.

Nierówna walka

Mimo aktywności fizycznej, która stanowi ważną część życia aktorki, Krystyna Sienkiewicz od dłuższego czasu boryka się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Postępująca ślepota doprowadziła już do utraty wzroku w 85%. Choroba nie przeszkodziła jej jednak z zawodowej pracy. Na próbach czytanych zastępuje ją reżyser lub koleżanka, a sama aktorka uczy się roli... ze słuchu. Kilka lat temu doznała jednak poważnych krwotoków podsiatkówkowych i od tego czasu jej stan się pogarsza. Musi pozostawać pod kontrolą lekarzy, którzy nakazują jej rozwagę i zwolnienie tempa. Niezmącony pozostaje jednak optymizm aktorki, która w wywiadzie dla okularnicy.org.pl stwierdza: "Mimo, że wzrok mnie bardzo zawodzi, ja jednak noszę różowe okulary. (...) To jest w psychice człowieka i jeżeli się wie, że radość, optymizm, śmiech jest benzyną życia to samemu się w swoim domu stawia stację benzynową z tą radością".

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje