"Kowadło" dla Jerzego Treli

Jerzy Trela otrzymał w poniedziałek honorową nagrodę "Kowadła", przyznaną przez krakowskie Stowarzyszenie Kuźnica w uznaniu "wielkości jego sztuki wyznaczającej rangę polskiego aktorstwa".

Prezes Kuźnicy Hieronim Kubiak podkreślił, że jest to także nagroda za osiągnięcia Treli jako pedagoga i animatora szkolnictwa teatralnego, za piękne cechy osobowości - "humanisty i obywatela Rzeczpospolitej" i za zawsze przyjazne związki z Kuźnicą.

Reklama

Aktor Jan Guentner w laudacji przypomniał najważniejsze z kilkuset ról teatralnych i filmowych aktora, a Andrzej Kurz, jeden ze współzałożycieli Kuźnicy mówił, że Trela "był wielki i jest wielki, wśród polskich aktorów największy", czego nie kwestionuje jego zawodowe środowisko pełne indywidualistów i zazdrosnego współzawodnictwa.

Jerzy Trela dziękując za "Kowadło" powiedział, że nie jest tak "krystaliczny", jak mówiono podczas uroczystości. "Jestem normalnym człowiekiem. Czasem sobie poklnę. Czasami sobie pohulałem. Poza tym, w co wierzyłem i co robiłem, żyłem normalnie" - podkreślił.

"Niczego nie żałuję" - dodał aktor. Zastrzegł, że żałuje tylko czasu, którego nie poświęcił swoim dzieciom, co teraz nadrabia mając wnuki. "Dopóki będę miał siłę, dopóki będę mógł, będę pracował" - zapewnił.

"Nie powinniśmy ulegać gustom publiczności. Wyobraźmy sobie czy istniałby teatr Kantora, czy byłby jakiś postęp w sztuce, w teatrze, gdyby Kantor ulegał publiczności. Nie. Kantor publiczność prześladował, maltretował" - mówił Trela. "I wydaje mi się, że na tym polegała jego wielkość, na tym czasem polega sens sztuki, żeby jednak publiczności narzucać swoją wolę, narzucać ten świat, który, myślę tu o szeroko pojętej sztuce, czasem jest przez artystę widziany inaczej, dokładniej, lepiej, piękniej" - podkreślił aktor.

Stowarzyszenie Kuźnica, założone przez Tadeusza Hołuja w 1975 r., gromadzi około 450 przedstawicieli świata kultury, nauki i sztuki wyznających wartości lewicowe. "Kowadła" są przyznawane od 1976 r. za "dzieła, czyny i postawy szczególnie poruszające środowisko Kuźnicy i zarazem ważne dla polskiego życia społecznego i kulturalnego".

Laureatami tej nagrody byli m.in.: Tadeusz Łomnicki, Andrzej Wajda, Ryszard Kapuściński, Henryk Jabłoński, prof. Ewa Łętowska, Kazimierz Dejmek, Olga Lipińska, Mieczysław F. Rakowski, Andrzej Urbańczyk (pośmiertnie), Aleksander Małachowski, Jolanta Kwaśniewska, Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa, Festiwal Kultury Żydowskiej i jego inicjatorzy, ks. Stanisław Musiał (pośmiertnie), a przed rokiem prof. Henryk Markiewicz.

Jerzy Trela urodził się 14 marca 1942 roku w Leńczach nieopodal Kalwarii Zebrzydowskiej. Ukończył Liceum Plastyczne w Krakowie. Tuż po maturze, w 1961 r. rozpoczynał pracę w Teatrze Lalek w Nowej Hucie. Pracował też w założonym przez Zofię i Władysława Jaremów Teatrze Lalki i Maski "Groteska". Pod wpływem Zofii Jaremowej oraz kolegów z "Groteski" zdał egzamin do krakowskiej PWST, którą ukończył w 1969 r.

Jeszcze w czasie studiów związał się z powstającym wówczas Teatrem STU. Zagrał tam rolę samozwańczego radcy Popryszczyna w "Pamiętniku Wariata" Mikołaja Gogola. Po studiach, przez jeden sezon pracował w Teatrze Rozmaitości (obecnie Teatr Bagatela).

W Starym Teatrze, z którym związany jest do dziś, zadebiutował w 1970 r. rolą Filipa w przedstawieniu "Król Mięsopust" J. M. Rymkiewicza w reżyserii Bogdana Hussakowskiego (1970). Tu stworzył kilkadziesiąt wybitnych kreacji aktorskich m.in. w "Dziadach" i "Wyzwoleniu" w reż. Konrada Swinarskiego, w "Hamlecie" w reż. Andrzeja Wajdy oraz w "Sędziach" w reż. Jerzego Grzegorzewskiego.

W teatrze TV zagrał m.in. Stalina w "Dzieciach Arabatu", Komendanta w "Do piachu" i Stalina w "Stalinie" - wszystkie spektakle w reż. K. Kutza.

W latach 1986-89 był posłem na Sejm z PZPR. Od 1984 do 1990 był rektorem krakowskiej PWST.

Widzowie mogli go podziwiać m.in. w filmach: "Sól ziemi czarnej", "Spokój", "Kobieta samotna", "Człowiek z żelaza", "Danton", "Matka królów", "Ga, Ga chwała bohaterom", "Dekalog IX", "Trzy kolory. Biały", "Śmierć jak kromka chleba", "Pan Tadeusz" i "Quo Vadis", "Anioł w Krakowie", "Jasne błękitne okna". Zagrał także w serialach m.in. w "Stawce większej niż życie", "Kolumbach", "Janosiku", a ostatnio w "Skorumpowanych".

Trela dwukrotnie został uhonorowany Nagrodą Zelwerowicza: w 1991 r. za rolę Ignacego w "Ślubie" Gombrowicza w Starym Teatrze w Krakowie oraz w 1999 r. za rolę Samuela w "Sędziach" Wyspiańskiego w Teatrze Narodowym w Warszawie. W 1998 r. w III plebiscycie publiczności na najlepszego krakowskiego aktora dostał Złotą Maskę. W 2009 r. na 49. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych otrzymał Grand Prix za rolę Króla w "Król umiera czyli ceremonie" E. Ionesco w reżyserii Piotra Cieplaka.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Trela | kuźnica | stowarzyszenie | Kraków | aktor | Trela | jerzy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje