Konrad Niewolski: Nie czuję IV RP

Utarło się, że twórca filmowy wypowiada się nie tyle w swoim imieniu, co swoimi dziełami reprezentuje kraj, z którego pochodzi. Polskie kino przez wiele lat było żywym komentarzem do rzeczywistości społeczno-politycznej. Czy reżyser filmowy w Polsce nadal czuje się częścią swojej ojczyzny? Jak to jest być twórcą w IV RP - spytaliśmy reżysera "Symetrii", Konrada Niewolskiego.

- Nie wiem, bo ja nie czuję IV RP. Ani III RP nie czułem, bo mnie to nie interesuje. Jestem mieszkańcem tej planety i podziały polityczno-społeczne mnie nie interesują - powiedział w rozmowie z INTERIA.PL Niewolski.

Reklama

Pracujący właśnie nad swoim kolejnym filmem - komedią "Job" - reżyser zauważył jednak niepokojące ograniczenie wolności słowa w Polsce.

- Na pewno Polska staje się powoli krajem, w którym kiepsko będzie żyć. Wolność słowa jest ograniczana i szczerze mówiąc zawsze wiedziałem, że nie chcę tu mieszkać i gnić na stare lata, a teraz tym bardziej - z rozbrajającą szczerością zauważył Niewolski.

Dobra wiadomość dla fanów jego talentu jest jednak taka, że reżyser "Symetrii" nie zamierza na razie emigrować.

- Natomiast nie mam jeszcze na tyle pieniędzy, żeby wyjechać sobie na emeryturkę do USA, Francji, Hiszpanii... czy po prostu mieć domy w wielu miejscach na świecie i po prostu podróżować. Takie życie wymaga funduszy i muszę nad tym jeszcze trochę popracować - zakończył Niewolski.

W tej chwili reżyser pracuje nad komedia "Job", na której planie 1 czerwca padł ostatni klaps. Premiera zapowiedziana jest na jesień 2006.

Dowiedz się więcej na temat: Konrad Niewolski | czuj | IV RP | konrad | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje