Kolekcjonerzy z Hollywood

"Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma" - mówi popularna piosenka. Gwiazdy też lubią dać się ponieść fantazji, szczególnie kiedy pozwalają im na to zasobne portfele.

To miał być najpiękniejszy okaz w jego kolekcji: licząca 67 milionów lat czaszka tarbozaura. Największa pozostałość prehistorycznego zwierzęcia, jaką kiedykolwiek wystawiono na aukcji. Nicolas Cage postanowił zdobyć ją za wszelką cenę. Podczas licytacji w 2007 roku zapłacił 276 tysięcy dolarów. I udało się! Duma z cennego nabytku ulotniła się jednak kilka tygodni temu, gdy wyszło na jaw, że czaszka dinozaura pochodzi z przemytu. Teraz aktor może stracić wartościowy eksponat, a pieniędzy nikt mu nie zwróci.

Reklama

Gwiazdor "Dzikości serca" to żywy dowód na słuszność starej jak świat tezy: mężczyźni tym się różnią od chłopców, że sprawiają sobie droższe zabawki. Nie tylko Nicolas Cage brał udział w owej pechowej licytacji o prehistoryczną czaszkę. Jego rywalem był inny zapalony kolekcjoner z Hollywood, Leonardo DiCaprio. O ile domena Cage'a to archiwalne komiksy (m.in. pierwsze wydanie "Supermana" z 1938 roku warte dziś ponad 2 miliony dolarów!), o tyle piękniś z "Titanica" jest w stanie wydać każde pieniądze na figurki postaci z "Gwiezdnych wojen". Chwali się jednym z największych zbiorów w Ameryce.

Nie oni jedni przedłużają sobie hobby z dzieciństwa. Rod Stewart całe piętro (!) swojej rozległej rezydencji przeznaczył na kolekcję kolejek elektrycznych, włącznie z modelem Manhattanu z lat 40., zajmującym 140 metrów kwadratowych.

Wojciech Mecwaldowski zbiera zabawki z jajek z niespodzianką (ma ich ponad sześćset). A Demi Moore skupuje na pchlich targach ręcznie wykonane zabawki, najchętniej pluszowe małpy (zgromadziła już, uwaga, aż 3000 sztuk!).

Wszystkich jednak musi przelicytować główny ekscentryk Hollywoodu, Johnny Depp. Jego hobby to... lalki Barbie. I to nie pierwsze z brzegu, ale wyłącznie egzemplarze ze specjalnych edycji. Gwiazdor "Piratów z Karaibów" jest posiadaczem lalek z podobiznami Beyoncé, Marilyn Monroe, Audrey Hepburn, a nawet Paris Hilton i Lindsay Lohan. - Uwielbiam bawić się w ubieranie Barbie - mówi aktor. - To jedna z niewielu rzeczy, jakie naprawdę mi w życiu wychodzą.

Najgorsze pytanie, jakie można zadać szanującemu się kolekcjonerowi, brzmi: "A po co ci to wszystko?". Fakt, może trudno zrozumieć, czemu Tom Hanks gromadzi w domu setki zabytkowych maszyn do pisania (kiedyś zamówił w Australii egzemplarz wart 5 dolarów, po czym za transport do USA zapłacił 85 dolarów).

I czy rzeczywiście Andrzejowi Grabarczykowi niezbędna jest do życia kolekcja łyżek do butów, a Małgorzacie Potockiej stare odbiorniki radiowe. Ale na tym właśnie polega specyfika tego hobby, że przyjemność zbierania zdecydowanie wygrywa z funkcjonalnością. Zwłaszcza kiedy człowieka na to stać.

Trudno o dobitniejszy przykład niż najlepiej zarabiający piłkarz na świecie, Kameruńczyk Samuel Eto'o, który na co dzień gra w brytyjskim klubie Chelsea. Ma ponad 400 (!) telefonów komórkowych. A nie potrafi nawet wysłać najprostszego SMS-a...

KLC

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Zobacz nasze podsumowanie 2013 roku

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje