Katarzyna Warnke: Nic wspólnego z pornografią

Katarzyna Warnke odniosła się do gorącej dyskusji, jaka wywiązała się po tym, jak na Instagramie umieściła swoje zdjęcie, na którym pozowała nago na tle morza.

Była to dla niej trudna decyzja, ponieważ zdawała sobie sprawę, że fotografia może wzbudzić kontrowersje.

Reklama

Aktorka podkreśla jednak, że wiele kobiet odniosło się pozytywnie do tego, co zrobiła. Stwierdziła, że zdjęcie być może było zbyt swobodne, ale na pewno nie miało nic wspólnego z pornografią. Warnke poparł jej mąż Piotr Stramowski. Aktorka tłumaczy, że oboje mają duże poczucie własnej niezależności, zaś mąż bronił ją, ponieważ uważa, że zarzuty ze strony internautów były niesłuszne.

Wcześniej aktorka wywołała kontrowersje fotografując się z Pismem Świętym w łóżku. - Nie robię sobie żartów z religii i nie są to prowokacje, które mają naruszyć świętość Biblii, bo akurat jestem wielbicielką tej księgi - zastrzegała aktorka.

- Będąc w hotelu w Krakowie podczas festiwalu Off Camera wyciągnęłam z szuflady Nowy Testament. Zajrzałam do niego i zrobiłam zdjęcie - to nie jest negliż, jestem całkowicie przykryta kołdrą, wystają mi tylko ręce. Po prostu pomyślałam, że to ciekawe ujęcie - Warnke wyjaśniła okoliczności powstania zdjęcia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.

Aktorka podkreśliła, że publikacją zdjęcia chciała zachęcić do rozważań filozoficznych. Sama chętnie sięga do Biblii i odnajduje w niej wiele odniesień do współczesności. - W Nowym Testamencie bardzo pociąga mnie problem kobiecości. Wszystkie spotkania Chrystusa z kobietami mają dla mnie wymiar mistyczny i tajemniczy. To nie były łatwe czasy dla kobiet, a Chrystus jakoś potrafił pozostawić przestrzeń dla tajemnicy kobiecej, która była im przez setki lat odbierana. Mówię tu o byciu człowiekiem i o tym, że ciało kobiece samo w sobie nie jest grzeszne. Tak mi się wydaje i stąd to moje zdjęcie na Instagramie - tłumaczyła aktorka.

Aktorkę można oglądać obecnie w filmie Patryka Vegi "Botoks". - Gdy jeszcze pracowaliśmy nad "Pitbullem", Patryk zobaczył film "W spirali", w którym grała ze mną Kasia. Kasia bardzo mu się spodobała w tym obrazie. Zadzwonił do niej i powiedział parę miłych słów na temat jej warsztatu i tego, co sądzi o jej grze. No i po dwóch latach spotkali się na planie - mówił w rozmowie z PAP Life mąż Warnke, Piotr Stramowski.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: Warnke

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje