John Boyega o nowych "Gwiezdnych wojnach"

John Boyega, młody aktor grający w nowych odsłonach gwiezdnej sagi rolę Finna, podzielił się kilkoma szczegółami dotyczącymi jego postaci. Według Boyegi, w nadchodzącej produkcji "Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi" Finn ma wybrać się na "mroczną misję".

John Boyega w filmie "Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy"

Brytyjski aktor uchylił rąbka tajemnicy fanom serii, którzy czekają na film, mający pojawić się w kinach w grudniu.

"Finn będzie musiał dużo walczyć. Będzie mnóstwo pogoni, mnóstwo strzelania. Szykuje się naprawdę mroczna misja" - powiedział.

Pomimo tego, że to już drugi obraz spod znaku "Gwiezdnych wojen", w którym gra aktor, Boyega [wystąpił w "Przebudzeniu Mocy" - red.] nadal ma problemy z ogromną popularnością, którą przyniosła mu legendarna seria.

Reklama

"Może i moje uszy już się do tego przyzwyczaiły, ale doświadczenie tego wszystkiego... Do tego nie da się przywyknąć. Ludzie, który nie znasz, po prostu szaleją na twój widok i krzyczą. Mają zresztą ku temu powód. Seria znakomicie rozwinęła się w nowych filmach, więc to w sumie miłe, że w ten sposób mogą okazać swoją miłość do nas, a my do nich" - wyjaśnia aktor.

Na początku tego miesiąca swoimi odczuciami dotyczącymi nowych "Gwiezdnych wojen" podzielił się także reżyser filmu "Ostatni Jedi"- Rian Johnson. Jak stwierdził - na planie filmu spędził "najlepszy czas w swoim życiu".

"Jeśli rozmawiam z przyjaciółmi i pytają mnie jakim doświadczeniem było robienie tego obrazu, zawsze odpowiadam, że to był najlepszy czas w moim życiu" - stwierdza.

Johnson przyznał, że jego emocje wynikają nie tylko z tego co "Gwiezdne wojny" znaczą dla fanów marki, ale także z tego, co znaczą dla niego samego jako twórcy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje