Jaki jest repertuar polskich kin?

Wydaje się, że schematyczne utyskiwania na zbyt dużą ilość filmów z Ameryki oraz lamenty nad niedostateczną promocją polskich filmów, mamy już za sobą. Użytkownicy INTERIA.PL trzeźwo i krytycznie, ale przy pomocy innych argumentów, ocenili repertuar polskich kin. Tak przynajmniej wynika z ankiety, w której zapytaliśmy o ocenę oferty kinowej polskich dystrybutorów. Przeważa zadowolenie, ale najwięcej internautów uważa, że polskie kina omija zbyt dużo ważnych filmów.

Aż 19% użytkowników, którzy wzięli udział w naszej zabawie, tak właśnie oceniło sytuację w polskich kinach. Poparli ich zwolennicy tezy, że dystrybutorzy zbyt wielką wagę przykładają do zysków, które dany film może im przynieść, nie bacząc na jakość sprowadzanych przez siebie dzieł (16% ankietowanych).

Reklama

To prawda, że próżno na naszych ekranach szukać laureatów niektórych ważnych europejskich festiwali. Kinomanom pozostaje więc lektura branżowych magazynów i wyobrażanie sobie, jak też dany film mógłby wyglądać.

Nie zmienia to faktu, że aż 14 % ankietowanych wykazało zadowolenie z wyboru filmów, które trafiają do polskich kin; podobna liczba osób stwierdziła, że w ciągu ostatnich 10 lat sytuacja w polskich kinach polepszyła się (13% ankietowanych).

Tylko 6% użytkowników INTERIA.PL, którzy wzięli udział w ankiecie, wyraziło głębokie niezadowolenie z propozycji polskich dystrybutorów.

Odpowiednio 11% i 9% ankietowanych wyraziło pogląd, że w polskich kinach jest za dużo amerykańskich produkcji, a za mało rodzimej twórczości. Cieszy niezbyt duża liczba osób, które na sytuację w polskich kinach patrzą nie przy pomocy sztampowych utyskiwań, mimo oczywistych słuszności takich sądów.

Tak jak nie satysfakcjonuje internautów podział na amerykańskie-polskie, tak coraz mniejszą wagę przykładają oni do podziału na kino artystyczne i popularne. Tylko 3% ankietowanych wyraziło zadowolenie z rosnącej liczby artystycznych pozycji w polskich kinach.

To dowód na to, że myślimy już innymi kategoriami. Tak dalekie od siebie filmy, jak "Nieustraszeni bracia Grimm" Terry'ego Gilliama i "Ukryte" Michaela Haneke (zeszłotygodniowe premiery), stawiamy w jednym rzędzie, ciesząc się, że nie musimy o nich tylko czytać w branżowych periodykach.

Zobacz wyniki ankiety.

Dowiedz się więcej na temat: ankiety | kino | zadowolenie | film | jaki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje