Jacek Borcuch: Rewolucjonista miłości

Opowieść o końcu niewinności - tak film "Nieulotne", który do kin trafi w piątek, określił reżyser Jacek Borcuch. Film jest historią trudnej miłości pary dwudziestolatków. Główne role grają Jakub Gierszał i Magdalena Berus. Akcja częściowo toczy się w Hiszpanii.

- Tworzę kino egzystencjalne, działające na zmysły (...) jestem rewolucjonistą miłości - mówił Borcuch na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie.

Reklama

Reżyser "Wszystkiego, co kocham" (2009) także w nowym filmie, z akcją osadzoną współcześnie, opowiada o ludziach młodych; nie o własnych rówieśnikach, lecz o studentach. Pytany, co fascynuje go w młodości, wymieniał: "czystość, pasja, brak cynizmu, brak masek".

- Zapragnąłem pozostać w świecie młodych, który jest najbardziej szczerym ze światów, jakie poznałem. Mam 43 lata - powiedział. - Czas, kiedy miałem 19 czy 25 lat, był dla mnie okresem, gdy wiara w życie, w marzenia była totalna, bezgraniczna. Nigdy później to mi się nie przydarzyło - mówił Borcuch.

"Nieulotne" to historia miłości pary studentów z Krakowa, którzy zakochują się w czasie wakacji w Hiszpanii. Michał (Jakub Gierszał) i Karina (Magdalena Berus) pracują tam razem przy zbiorze winogron. Beztroski i namiętny wakacyjny romans przerwany zostaje przez dramatyczne wydarzenie. Na zawsze odmieni ono życie bohaterów.

- To film o końcu niewinności - powiedział na konferencji Borcuch, który nakręcił "Nieulotne" na podstawie własnego scenariusza.

- Ktoś, kto zna moje filmy wie, że akcja nigdy mnie nie porywała. Nie interesowałem się kinem akcji. Uprawiam kino egzystencjalne. Skupiam się na tym, co dzieje się między ludźmi. Nie interesują mnie konteksty społeczne, polityka - zaznaczył reżyser.

- Obecnie żyjemy w materialnych, "wyduchowionych" czasach. Wydaje się, że brak jest miejsca na głębszą refleksję. Wszystko, co trudniejsze, bardziej wymagające, jest odrzucane - ocenił, mówiąc jednocześnie o "tęsknocie za metafizyką".

- Młodość to czas, gdy człowiekowi wydaje się, że będzie żył wiecznie. (...) Młodzi posługują się dwoma kolorami, czarnym i białym, nie ma w ich przypadku rozróżniania na szarości, odcienie. (...) Wolę ten świat, w którym ludzie "jeszcze nie wiedzą", żyją "w sposób jeden do jednego", kiedy nie są na tyle "inteligentni", by wmawiać sobie i innym, że białe jest czarne - powiedział Borcuch.

- Młodzi wierzą w prawdę i dobro. Później w życiu jest inaczej. Człowiek zaczyna się asymilować, wie, że żyje w świecie, który jest inny, niż sobie wyobrażał. Jesteśmy gatunkiem inteligentnym, więc przystosowujemy się. A dorosłość jest taka, jaką sobie zafundujemy. Pielęgnowanie w sobie "pierwszości uczuć", idealistycznych poglądów dotyczących dobra, piękna jest bardzo ważne - mówił dalej.


Opowiadając o fabule filmu "Nieulotne", Borcuch dodał: - Ta historia dotyczy dwójki dwudziestolatków. A nie dwójki trzydziesto- czy czterdziestolatków, uzbrojonych w inteligencję, potrafiących umiejętnie poruszać się w świecie, bronić się w sposób inteligentny, cwany, cyniczny, potrafiących kluczyć, używać podchwytliwych form językowych - i tak dalej.

Siebie samego nazwał "rewolucjonistą miłości", a charakteryzując własne kino, ocenił: - Tworzę filmy działające na zmysły; filmy bez tezy, bez odpowiedzi.

Opisał też swój stosunek do otaczającej rzeczywistości. - Pragnę, by świat był bardziej metafizyczny. Nie akceptuję tego, że w radio lecą same złe wiadomości. Pozbyłem się telewizora, bo to urządzenie okrutne. Zostało mi radio, ale z radia też płynie coraz mniej radości życia. Nikt nie cieszy się z tego, że świeci słońce, że idzie wiosna, że urodziło się jakieś cielątko czy żyrafa. Tylko wszyscy mówią o tym, że ktoś kogoś zabił, zgwałcił, okradł, pobił - powiedział Borcuch.


"Nieulotne" to wspólna produkcja Polski i Hiszpanii. Zdjęcia kręcono w Walencji, Krakowie i Kwidzynie. W obsadzie, oprócz Gierszała i Berus, są m.in. Joanna Kulig, Andrzej Chyra oraz aktorzy hiszpańscy, Angela Molina (znana m.in. z filmów Pedra Almodovara) i Juan Jose Ballesta. Muzykę skomponował Daniel Bloom, za kostiumy odpowiadała Katarzyna Lewińska, a za scenografię Elwira Pluta.

Autor zdjęć, Michał Englert, zdobył za nie nagrodę na tegorocznym festiwalu Sundance w mieście Park City w stanie Utah. To najważniejsza w Stanach Zjednoczonych impreza poświęcona kinu niezależnemu.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Jacek Borcuch | Nieulotne | Tak | \ Film | jacek | Nieulotne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje