Hyży rywalizuje z DiCaprio, Musiał przymierza futro wiewiórki!

W polskiej wersji animacji "Ratchet i Clank" usłyszymy Grzegorza Hyżego i Macieja Musiała. Filmowa wersja hitu z PlayStation pojawi się w Polsce na tydzień przed amerykańską premierą.

Duet Hyży-Musiał usłyszymy w animacji "Ratchet i Clank"

Gwiazda "rodzinki.pl" - Maciej Musiał i muzyk Grzegorz Hyży łączą siły i głosy w dubbingu animacji "Ratchet i Clank". Dla pierwszego, występ w ekranizacji hitu z PlayStation, to kolejna po "Samolotach", "Kumbie" i "Małym Księciu" duża rola w animacji. Dla Hyżego, znanego z programów "X Factor" i "Mali Giganci", udział w dubbingu jest dopiero debiutem. Jednak wszystkie znaki na ziemi i w odległej galaktyce pokazują, że śmiało może iść w ślady kolegi po fachu, Czesława Mozila, który pełnię dubbingowego talentu odkrył przez widzami w "Krainie lodu".

- Myślę, że moje doświadczenia w sferze muzycznej i obycie z mikrofonem było bardzo pomocne. Jednak to wcale nie było proste zadanie!" - mówi Hyży, który jako robot Zed w "Ratchet i Clank" nie tylko zaśpiewał, ale również pokazał próbkę zdolności beatbokserskich!

Reklama

Jak głosy Macieja Musiała i Grzegorza Hyżego zabrzmią w filmowej wersji jednej z najpopularniejszych gier wideo wszech czasów, pokazują premierowe wideoklipy. A w nich moc atrakcji - wywiady z gwiazdami, śmiech i zabawne przejęzyczenia, sekretne metody walki z chrypką, prztyczek w nos Leonardo DiCaprio oraz odpowiedź na odwieczne pytanie, co wyjdzie z połączenia... lemura, wiewiórki i szczura.

Wszystko to ostrzy apetyty na dzień 22 kwietnia, kiedy - tydzień wcześniej niż w USA - "Ratchet i Clank" trafią na polskie ekrany.

- Ten film naprawdę trzeba zobaczyć. "Ratchet i Clank" to półtorej godziny niezapomnianych wrażeń, wartkiej akcji, humoru i świetnych postaci. Ratchet wygląda jak połączenie lemura, wiewiórki i szczura. To postać absolutnie kultowa - kosmiczny James Bond o charyzmie Hana Solo. Mierzenie się z postacią tego kalibru jest zawsze niebezpieczne, szczególnie że temat dotyczy tak wymagającego grona, jakim są gracze. Zapewniam jednak, że dałem z siebie wszystko"- rekomenduje Maciej Musiał.

- Dubbing to fantastyczne przeżycie. Nastawiałem się, że będzie fajnie i sympatycznie, ale nie myślałem, że aż tak wciągnie mnie ta postać i cała historia! Uwielbiam gry na konsole i uważam, że to niesamowite móc wejść głębiej w ten świat. Pójść do kina i jeszcze lepiej zapoznać się z ulubionymi postaciami. A przy okazji... posłuchać świetnych dubbingowych głosów. Już nie mogę doczekać się premiery, więc na pewno spotkamy się w kinie. Będę siedział w pierwszym, no może drugim rzędzie - zapowiada Grzegorz Hyży.

Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Hyży | Maciej Musiał | Ratchet i Clank

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje