Historyczny sukces Bigelow

Kathryn Bigelow, reżyserka "The Hurt Locker", została pierwszą kobietą w historii wyróżnioną nagrodą Stowarzyszenia Reżyserów Amerykańskich (Directors Guild of America) - informuje "Guardian".

To pierwszy przypadek w 62-letniej historii nagród DGA, by główne trofeum - dla najlepszego reżysera roku - powędrowało do rak kobiety. Żadnej reżyserce nie udało się także dotychczas zdobyć Oscara za najlepszą reżyserię.

Reklama

"The Hurt Locker" to portret żołnierzy na wojnie w Iraku, dobrowolnie zgłaszających się do najbardziej niebezpiecznej służby, jaką jest rozbrajanie ładunków wybuchowych.

Film rzuca światło na konsekwencje długotrwałego życia w atmosferze zagrożenia i ryzyka. Dla niektórych buzująca we krwi adrenalina i nieustanne patrzenie śmierci w oczy, stają się narkotykiem, bez którego po powrocie z wojny trudno jest żyć.

"Czuliśmy wszyscy wielką odpowiedzialność, by uczciwie opowiedzieć tę historię" - powiedziała Bigelow podczas odbierania nagrody, podkreślając, że to "najbardziej nieprawdopodobny moment w jej życiu".

Bigelow pokonała innych nominowanych do nagrody DGA reżyserów: Quentina Tarantino ("Bękarty wojny"), Lee Danielsa ("Precious"), Jasona Reitmana ("W chmurach") i Jamesa Camerona ("Avatar").

Sobotni triumf stawia ją w uprzywilejowanej pozycji przed Oscarami. Od 1948 roku tylko sześciu laureatów nagród Stowarzyszenia Reżyserów Amerykańskich nie powtórzyło sukcesu podczas oscarowej gali. Tegorocznych nominowanych poznamy już we wtorek, 2 stycznia.

Telewizyjna premiera filmu Bigelow odbędzie się w Canal+ 20 lutego, dzień przed ogłoszeniem laureatów nagród BAFTA, do których "The Hurt Locker. W pułapce wojny" - tak brzmi polski tytuł - jest nominowany aż w ośmiu kategoriach.

Zobacz zwiastun filmu "The Hurt Locker":

Dowiedz się więcej na temat: Kathryn Bigelow | Guardian

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje