Harry Potter w internecie

Rozwścieczeni szefowie produkcji najnowszej filmowej części przygód nastoletniego czarodzieja, "Harry Potter i Czara Ognia", wszczęli śledztwo w sprawie przecieku filmu do internetu. Film Mike'a Newella był obecny w sieci jeszcze przed brytyjską premierą.

Tysiące fanów mogły ściągnąć sobie film, którego nakręcenie kosztowało 216 milionów, z internetu na długo przed jego oficjalną brytyjską premierą, która odbyła się w ostatni piątek, 18 listopada.

Reklama

"Sytuacja wymknęła się spod kontroli. Fakt, że najnowszy Harry Potter pojawił się w sieci, jest wielkim ciosem dla producentów oraz ludzi związanych z filmem" - twierdzą osoby związane w produkcją filmu.

"Opinia publiczna powinna zareagować, ponieważ każde nielegalne DVD z filmem Harry Potter i Czara Ognia powinno być rozpatrywane w takich samych kategoriach, jak handel narkotykami czy prostytucja" - dodają pokrzywdzeni.

Dodajmy, że w ramach walki z łamaniem praw autorskich, bileterzy niektórych brytyjskich kin otrzymali specjalne okulary-noktowizory, dzięki którym mogą łatwiej wychwytywać widzów, którzy starają się przy pomocy kamer wideo sporządzić pirackie kopie filmu.

Polska premiera filmu w najbliższy piątek, 25 listopada.

WENN
Dowiedz się więcej na temat: \ Film | film | W Sieci | Potter | Harry Potter

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje