Gwiazdy poruszone śmiercią geniusza

Twitter jest bombardowany przez gwiazdy oddające hołd zmarłemu w środę, 5 października, Steve'owi Jobsowi.

Paris Hilton, Arnold Schwarzenegger, Eva Longoria i inni artyści zalewają portale społecznościowe komentarzami dotyczącymi śmierci współzałożyciela Apple - Steva Jobsa.

Reklama

Jobs od lat walczył z rzadką odmianą raka trzustki. Przyczyny śmierci jednak oficjalnie nie podano, zmarł w Kalifornii, miał 56 lat.

Jared Followill - basista zespołu Kings Of Leon, gwiazdka reality-show Kim Kardashian i australijska piosenkarka Kylie Minogue byli pierwszymi, którzy zaczęli opłakiwać śmierć Jobsa za pośrednictwem Twittera.

Serwis od tej chwili jest dosłownie bombardowany wpisami celebrytów, którzy chcą oddać hołd "Edisonowi naszych czasów".

Hilton napisała: "To takie smutne, usłyszeć o Stevie Jobsie. Był geniuszem i jedną z najbardziej innowacyjnych osób na świecie. Zmienił świat pod wieloma względami".

Schwarzenegger dodał: "Steve żył kalifornijskim snem każdego dnia swojego życia i zmienił świat, inspirując nas wszystkich".

Eva Longoria również oddała hołd, pisząc: "Moje serce jest teraz z rodziną Steve'a Jobsa. Był dla nas niesamowitą inspiracją".

Zach Braff napisał natomiast: "RIP Steve Jobs. Legenda. Wizjoner innowacji", a gwiazda serialu "Glee", Jane Lynch dodała: "Będziemy za tobą tęsknić, Stevie Jobs. Wysyłam z miłością z mojego iPhone'a".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje