Giną przez Harry'ego Pottera

W Indiach maleje liczba dzikich sów. Winą za zagrożenie sowiej populacji indyjski minister środowiska - Jairam Ramesh obarcza... Harry'ego Pottera - bohatera powieści Joan Rowling i serii filmów, w których występuje też sowa Hedwiga.

Minister, z okazji przedstawienia raportu o stanie sowiej populacji, powiedział, że książki i filmy o chłopcu-czarodzieju cieszą się i w jego kraju popularnością, toteż coraz więcej ludzi z miejskiej klasy średniej pragnie podarować swojemu dziecku sowę.

Reklama

Raport obrońców przyrody z pozarządowej organizacji Traffic India nawołuje do ostrzejszych środków ochrony sów przed rozpoczynającym się w piątek, 5 października, hinduskim świętem Diwali. Według nich tysiące sów staje się ofiarami tradycji związanej z Diwali, jednym z najważniejszych świąt w Indiach.

Podczas Diwali pali się lampki, które symbolizują zwycięstwo światła nad ciemnością, dobra nad złem. Zapalane są one przed każdym domem, by powitać boginię szczęścia i dobrobytu Lakszmi. Ale w związku z tym świętem składane są również ofiary mające więcej wspólnego z czarną magią. Najwięcej sów zabijanych jest w ofierze właśnie podczas Diwali - podała indyjska agencja PTI.

Minister środowiska powiedział, że w Indiach konieczna jest rozległa kampania ochrony sów, na które popyt napędza czarna magia i przesądy.

W Indiach żyje około 30 gatunków sów. Nielegalny handel tymi nocnymi ptakami, używanymi do ezoterycznych praktyk tantrycznych, kwitnie szczególnie w niektórych rejonach wschodnich i północnych części Indii.

Sowom, które pełnią ważną rolę w ekosystemie, nie sprzyja również kurczenie się starych dżungli i lasów - powiedział szef Traffic India, Samir Sinha. Są one także wykorzystywane do ulicznych występów, preparowane i wypychane, a ich mięso stosowane jest w ludowej medycynie.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Indie | Rowling JK | Harry Potter | sowy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje