Reklama

Gierszał: Polska wyjdzie z grupy!

Jego ulubiony zawodnik wszech czasów to Jürgen Klinsmann, z polskiej jedenastki najwyżej ceni sobie Roberta Lewandowskiego. Dylematy pojawiają się dopiero, gdy Jakub Gierszał musi wybierać między Wojciechem Szczęsnym a Przemysławem Tytoniem...

Mimo to - Jakub Gierszał, gwiazdor "Yumy" i "Sali samobójców" - jednego jest absolutnie pewien. Polska reprezentacja pokona Czechów i wyjdzie z grupy!

"Euro to nasze święto. Powinniśmy się z niego cieszyć i czerpać garściami z panującej w Polsce atmosfery" - przekonuje Gierszał.

Mimo napiętego grafiku, laureat Złotej Kaczki, Nagrody Publiczności im. Zbyszka Cybulskiego oraz tytułu Shooting Star 2012, od początku mistrzostw przegapił tylko jeden mecz. Nawet w trakcie finalizowania prac nad "Yumą", mimochodem wymykał się do studia dźwiękowego, by na małym telewizorze śledzić sytuację na boisku.

Reklama

"Czy Szczęsny dobrze zrobił powodując faul? Tego nie wiem. Ale na pewno nie chciałbym się z nim zamienić miejscami" - wyznaje.

Chociaż aktor ma wątpliwości, dostrzega również plusy tamtego zajścia: "Takie sytuacje sprawiają, że rodzą się nowi bohaterowie. Teraz swoje pięć minut ma Przemek Tytoń, który w meczu z Rosją bronił po prostu super!".

"Yuma" - ekscytujące połączenie kina akcji, komedii i romansu z popisową rolą Jakuba Gierszała wejdzie do kin 10 sierpnia, ale już na przełomie czerwca i lipca film będzie reprezentował nasz kraj na festiwalu w Karlowych Warach.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Jakub Gierszał
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy