Gibson znów nie po angielsku

Mela Gibsona ("Braveheart", "Pasja") w dalszym ciągu fascynują starożytne kultury i wielkie cywilizacje. Twórca "Pasji" zamierza bowiem zrealizować film "Apocalypto", w którym nieznani meksykańscy aktorzy będą mówić w języku Majów - Yucateco.

"Zamierzam zrobić przygodowo-sensacyjny film, w którym zachowane zostaną mityczne proporcje" - powiedział na konferencji prasowej ubrany we flanelową koszulę i z zapuszczoną długą brodą Gibson.

Reklama

Produkcja filmu, który ma być kręcony wyłącznie w meksykańskiej dżungli w prowincji Veracruz, ma ruszyć 14 listopada.

"Apocalypto" będzie oszczędny w dialogach, natomiast przepełniony obrazami. Jego akcja umiejscowiona będzie 600 lat temu, w okresie hiszpańskich podbojów konkwistadorskich w Meksyku i Ameryce Środkowej.

Gibson, który napisał scenariusz, opisuje swój film jako "historię mężczyzny i jego kobiety, jego dziecka oraz jego ojca, jego rodziny" - dodając, że główny bohater, którego poznamy w bardzo ciężkiej sytuacji, "będzie musiał przezwyciężyć wszystkie przeciwieństwa losu".

"W tym względzie to będzie bardzo uniwersalna historia" - powiedział Gibson.

Tytuł filmu to greckie słowo oznaczające "nowy początek".

"To słowo tak bardzo pasuje do tego, co chcę swym filmem zakomunikować. To uniwersalne słowo. Jeśli coś się zaczyna, coś musi się skończyć .Wszystkie elementy kosmosu są ze sobą powiązane" - powiedział Gibson.

"Ale to nie będzie wielki katastroficzny film, ani nic w tym rodzaju" - zakończył aktor.

Dystrybutorem filmu będzie wytwórnia Disney.

Yahoo!
Dowiedz się więcej na temat: Mel Gibson | \ Film | film | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje