G. Paltrow zagra Dietrich

Hollywoodzka wytwórnia DreamWorks, która przygotowuje filmową biografię Marleny Dietrich, ogłosiła w środę, 26 maja, że w postać legendarnej aktorki wcieli się Gwyneth Paltrow ("Sylvia", "Gra o miłość", "Zakochany Szekspir"). Scenariusz filmu, w oparciu o książkę Marii Rivy "Marlene Dietrich", napisze Jess Money.

Wcześniej informowano, że rolę Marleny Dietrich ma szansę zagrać Uma Thurman.

Reklama

Peter Riva, wnuk Marleny Dietrich, stwierdził, że cieszy się, że jego babcię zagra właśnie Gwyneth Paltrow.

"Ona ma w sobie taki spokój, właściwy arystokratom i umie pokazać głębię postaci bez niepotrzebnej ekspresji" - powiedział Riva a Paltrow.

"Jest jeszcze jedna cecha, która łączy moją babkę i Gwyneth Paltrow - kreatorzy mody uwielbiają wieszać na niej ubrania... Sądzę, że Paltrow też lepiej śpiewa od Dietrich" - dodał wnuk legendy kina.

Na razie nie wiadomo, kiedy rozpocznie produkcja filmu. Tym bardziej, że Gwyneth Paltrow 14 maja urodziła córeczkę.

Marlena Dietrich, zwana "błękitnym aniołem", była niewątpliwie największą aktorką XX wieku. Urodziła się 27 grudnia 1901 roku w Niemczech. Brała lekcje w słynnej w ówczesnym Berlinie szkole aktorskiej Maxa Reinhardta.

Filmem, który uczynił z niej prawdziwą gwiazdę okazał się "Błękitny anioł" Josefa von Sternberga z 1930 roku. Wcieliła się tam w postać Loli Loli, zaś najsłynniejszy wówczas aktor niemiecki Emil Jannings zagrał profesora Immanuela Ratha. Film ten okazał się wielkim wydarzeniem w historii kina światowego, a Marlena zebrała świetne recenzje.

W kwietniu 1930 roku, po podpisaniu kontraktu z wytwórnią "Paramount", Marlena wyjechała do Nowego Jorku. Pierwszym filmem zrealizowanym w Hollywood było "Maroko", którego premiera odbyła się 14 listopada 1930 roku. Film ten, jak większość jej późniejszych, reżyserował Josef von Sternberg, a gwieździe partnerował Gary Cooper.

Od początku kariery szokowała swoim życiem prywatnym, obiekty swoich gorących uczuć znajdując również wśród kobiet. Jeszcze w Niemczech lubiła bywać w lesbijskich lokalach dekadenckiego Berlina. Mężczyzn zmieniała jak rękawiczki. Wśród jej kochanków wymienia się Sternberga, Gary'ego Coopera, Remarqua, Jeana Gabina, prezydenta Kennedy'ego i Franka Sinatrę.

W 1937 roku Marlena po raz ostatni przed wojną wyjechała do Niemiec. Odrzuciła wszystkie propozycje faszystowskiego reżim i w 1939 roku wraz z rodziną otrzymała obywatelstwo Stanów Zjednoczonych.

W czasie wojny porzuciła ekran filmowy dla piosenki. Swój stary, jeszcze kabaretowy repertuar wzbogaciła o nowe szlagiery, wśród których jednym z największych jest "Lili Marleen" - przebój czasów wojny, słuchany na wszystkich frontach i popularny wśród żołnierzy każdej z walczących stron.

Jej rodacy długo nie mogli przebaczyć jej opuszczenia kraju. Gdy 30 kwietnia 1960 roku aktorka przyjechała do Berlina, gazety nazwały ją zdrajczynią ojczyzny i obrzuciły najgorszymi wyzwiskami.

Marlena Dietrich ostatnie lata życia spędziła w Paryżu, gdzie zmarła 6 maja 1992 roku. 10 dni później odbył się - zgodnie z jej ostatnią wolą - pogrzeb w Berlinie. W 2002 roku władze miejskie Berlina postanowiły przyznać jej tytuł honorowego obywatela miasta. Władze oświadczyły, że ma to być "symbol pojednania Berlina z wielką artystką".

Variety
Dowiedz się więcej na temat: Gwyneth Paltrow | Zakochany Szekspir | zagranie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje