Festiwal Muzyki Filmowej: Casino Royale Live in Concert

"To dla mnie ogromne szczęście, że mogę stać na tej scenie i patrzeć na dziesięć tysięcy ludzi zgromadzonych na widowni. Powitajmy dwudziestego pierwszego Jamesa Bonda!" - powiedział David Arnold, autor ścieżek dźwiękowych do pięciu filmów z serii o agencie 007, zapraszając publiczność zgromadzoną w Tauron Arenie Kraków na seans.

Casino Royale Live in Concert w Tauron Arenie Kraków, 3 czerwca 2018 roku

Symultaniczny pokaz filmu "Casino Royale" Martina Campbella, z muzyką brytyjskiego kompozytora Davida Arnolda wykonywaną na żywo, odbył się 3 czerwca 2018 roku w ramach 11. Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie.

Reklama

Niedzielny wieczór należał do Jamesa Bonda. Przeszło dziesięć tysięcy widzów zgromadzonych w Tauron Arenie Kraków obejrzało film Martina Campbella "Casino Royale" z muzyką wykonywaną na żywo. Gościem specjalnym był sam kompozytor David Arnold, który nie tylko przywitał publiczność ze sceny, ale także wykonał partię gitary elektrycznej na finał koncertu.

Za kulisami wyznał, że oprócz instrumentu przywiózł do Krakowa także specjalny smoking, który kupił z okazji premiery jednego z filmów o agencie Jej Królewskiej Mości.

Brytyjski twórca rozpoczął swoją przygodę z Bondem w 1997 roku od osiemnastej części serii - "Jutro nie umiera nigdy" w reżyserii Rogera Spottiswoode’a. Producentom filmu polecił go sam John Barry, doceniając jego "wierność melodyjnej i harmonijnej treści, a także świeżość piosenek i umiejętność doboru interesujących artystów do ich wykonania".

Sam Arnold nie wierzył, że po pierwszej produkcji otrzyma kolejne zaproszenia do filmów o Jamesie Bondzie. A jednak przyszły nowe propozycje, wśród których "Casino Royale" z 2006 roku okazało się projektem szczególnym.

"Nie wiedziałem, kto zagra Bonda. Pierwszy raz pisałem muzykę z myślą o ogólnym rysie bohatera, a nie pod postać wykreowaną przez konkretnego aktora" - mówił kompozytor na kilka chwil przed wczorajszym pokazem. Gdy okazało się, że główną rolę w filmie zagra po raz pierwszy Daniel Craig, David Arnold postanowił spędzić kilka dni na planie zdjęciowym.

"Musiałem wiedzieć, jak Daniel się porusza, jak wygląda, jakie jest jego podejście do różnych rzeczy, jak brzmi jego głos. Oglądałem sceny w kasynie i uświadomiłem sobie, że to jest zupełnie inna odsłona agenta 007. Bardziej umysłowa niż fizyczna. Dobrze jest poczuć to wszystko i być częścią filmu, a nie tylko nazwiskiem na napisach końcowych. I dobrze jest pamiętać, że James Bond jest nie tylko ikoną, ale przede wszystkim charakterem" - powiedział kompozytor po wyjściu na scenę.

Casino Royale Live in Concert został zorganizowany we współpracy z EDN Productions oraz Metro-Goldwyn-Mayer Studios. Publiczność pożegnała Davida Arnolda, Gavina Greenaway’a i muzyków Sinfonietty Cracovii owacjami na stojąco.

Dowiedz się więcej na temat: Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje