Festiwal filmów... o pracy

31 produkcji z 20 krajów z całego świata będzie można obejrzeć na rozpoczynającym się w piątek, 23 kwietnia, 8. międzynarodowym festiwalu filmów dokumentalnych poświęconych pracy - Gdańsk DocFilm.

"Ideą festiwalu jest pokazanie pracy w różnych jej aspektach - od życiowego obowiązku i przymusu jej wykonywania do pasji. Z tym tematem związana jest też godność, szczególnie wtedy, gdy w związku z pracą dochodzi do dyskryminacji i łamania praw człowieka" - poinformowała rzecznik prasowy Gdańsk DocFilm Festival, Diana Dziworska.

Reklama

O główną nagrodę festiwalu - 10 tys. zł oraz statuetkę Brama Wolności - przedstawiającą fragment muru o otwartych na oścież wrotach - rywalizować będzie 31 obrazów ze zgłoszonych 170.

Dokumenty te powstały w 20 krajach (kilka filmów to międzynarodowe koprodukcje), m.in. w: Polsce, Australii, Chinach, Francji, Izraelu, Japonii, Hiszpanii, Niemczech, Rosji i USA.

W gdańskim kinie Neptun zobaczyć będzie można takie obrazy, jak:: "Unmistaken Child" (Izrael, reż. Nati Baratz), "The Biggest Chinese Restaurant in The World" (Wielka Brytania/Dania/Holandia, reż. Wei Jun Chen), "Red Sands" (Wielka Brytania, reż. David Procter) czy "A Copper Man" (Rosja, reż. Maria Miro).

Konkursowe produkcje oceni trzyosobowe jury, któremu przewodniczyć będzie dokumentalista Maciej Drygas. Ten 54-letni reżyser jest m.in. autorem filmu "Usłyszcie mój krzyk" (1991), opowiadającym o Ryszardzie Siwcu, który w 1968 r. podpalił się podczas uroczystości dożynkowych na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie, w proteście przeciwko inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację.

Kilkanaście dokumentów zostanie pokazanych także poza konkursem.

Festiwal zakończy się w niedzielę, 25 kwietnia.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Gdańsk | \ Film | festiwal

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje