Emilia Clarke: Seks to część naszego życia

W rozmowie z magazynem "Harper’s Bazaar" gwiazda serialu "Gra o tron", Emilia Clarke, przyznała, że ma dość ludzi, których w show HBO ekscytują wyłącznie sceny seksu i nagości. "Ludzie uprawiają seks dla przyjemności - to część naszego życia" - zaznaczyła aktorka.

Emilia Clarke w "Grze o tron'

W "Grze o tron" Emilie Clarke oglądamy w roli Daenerys Targaryen. W serialu HBO nie brakuje licznych scen erotycznych.

Reklama

"Zaczyna mnie to wszystko strasznie wkurzać, te informacje, jakoby pornograficzne strony notowały spadek użytkowników, kiedy tylko pojawiają się nowe odcinki 'Gry o tron'. A 'Opowieści podręcznej'? Uwielbiam ten serial i płakałam, kiedy się skończył, ponieważ nie mogłam sobie poradzić z tym, że nie będę go więcej oglądać. A przecież mamy tam tylko seks i nagość. Jest tyle znakomitych produkcji, które koncentrują się tym prawdziwym fakcie, że reprodukcja to rzecz ludzka" - przyznała Clarke.

"Ludzie uprawiają seks dla przyjemności - to część naszego życia" - dodała aktorka.

O nagości w "Grze o tron" Clarke mówiła również w marcu, przed premierą siódmego sezonu serialu HBO.

O emocjach związanych z recepcją jej występu w "Grze o tron" Clarke opowiedziała w specjalnym tekście, który opublikowała w serwisie Huffington Post w ramach miesięcznego projektu All Women Everywhere.

"Jeśli oglądaliście 'Grę o tron", to - uwaga, spojler! - zobaczycie mnie nago. Ludzie na wiele sposobów próbują zmusić mnie do odpowiedzi na pytania dotyczące tego faktu. Jest również [wystarczająco] dużo powodów, dla których nie czuję potrzeby tłumaczenia się" - napisała Clarke, która przyznała niedawno, że żałuje pokazania swoim rodzicom odcinka "Gry o tron" z jej nagim występem.

"Role, które grywam, pozwalają mi odczuć, co to znaczy być kobietą sprzeciwiającą się nierówności i nienawiści; [kobietą] która jest feministką. Role te zmusiły mnie również do obrony swoich decyzji i liczeniu się z [ewentualnymi] konsekwencjami" - dodała Clarke.

Aktorka zarzuciła mediom, że pytania, które padają podczas wywiadów z nią, mają na celu sprowokowanie chwytliwej odpowiedzi; domyślamy się, że Clarke chodzi o próbowanie naciągnięcia ją na rozmowy dotyczące "nagich" momentów w "Grze o tron". Aktorka żałuje, że nikt nie zapytał jej nigdy o to, czy czuje się dyskryminowana na planie produkcji, przy których pracuje.

Obecnie trwają prace nad ósmym sezonem "Gry o tron". Telewizyjna premiera show zaplanowana jest dopiero na 2019 rok.

Dowiedz się więcej na temat: Emilia Clarke

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje