DuShon Monique Brown zmarła na sepsę

Przyczyną śmierci aktorki DuShon Monique Brown była sepsa - to wyniki autopsji zmarłej w marcu 49-latki.

Gwiazda serialu "Chicago Fire" zgłosiła się do szpitala w marcu 2018 po tym, jak zaczęła odczuwać ucisk w okolicach klatki piersiowej.

Pop przeprowadzeniu rutynowych badań aktorka została jednak wypisana do domu, jednak kilka dni później jej stan się pogorszył. Brown trafiła na ostry dyżur, jednak lekarze nie zdołali uratować aktorki.

Reklama

Początkowo twierdzono, że przyczyną zgonu była zawał serca, jednak wyniki przeprowadzonej dwa miesiące później autopsji wskazują, że DuShon Monique Brown zmarła z powodu sepsy.

DuShon Monique Brown znana była z roli asystentki szefa brygady w opowiadającym o grupie strażaków serialu "Chicago Fire", w którym występowała od 2012 roku. Wcześniej oglądać mogliśmy ją na srebrnym ekranie w roli pielęgniarki Katie Welch w serialu "Skazany na śmierć".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje