"Duke of Burgundy. Reguły pożądania": Seksualna gorączka sadomasochizmu

Sidse Babett Knudsen w filmie "Duke of Burgundy. Reguły pożądania" /materiały dystrybutora

4 grudnia na ekrany kin trafi nowy obraz Petera Stricklanda "Duke of Burgundy. Reguły pożądania". Fabularną osią obrazu jest sadomasochistyczny związek dwóch kobiet.

Reklama

W świecie bez mężczyzn, w zamku ukrytym pośród lasów, dwie piękne, zakochane w sobie kobiety prowadzą erotyczną grę, testując granice swojego związku. Utrzymanie miłosnego napięcie wymaga od nich skrzętnego przestrzegania intymnych i coraz to bardziej ekscentrycznych rytuałów.

Subtelna, hipnotyczna, porażająca wizualnie opowieść o powiązaniach miedzy miłością i pożądaniem - tak zapowiada produkcję dystrybutor Gutek Film.

"Film 'Duke of Burgundy. Reguły pożądania' zniewala nasze zmysły znacznie skuteczniej niż 'Pięćdziesiąt twarzy Greya'. Opowieść o dwóch kobietach, które w domku na prowincji zabawiają się w panią i służącą, w fascynujący sposób łączy tajemniczość, seksualność i czarny humor" - pisał o filmie Stricklanda Piotr Czerkawski w katalogu festiwalu Nowe Horyzonty, na którym "Reguły pożądania" miały polską premierę.

Reklama

Reżyser Peter Strickland przyznaje, że inspiracją do powstania "Duke of Burgundy" było erotyczne kino lat 70. "Zacząłem pisać scenariusz, by sprawdzić, czy można tchnąć nowe życie w mało poważane kino erotyczne lat 70. Byłem pod szczególnym wrażeniem filmów Jessa Franco - niesłychanie gęstych, intensywnych, trawionych seksualną gorączką - i chciałem, by stały się one punktem wyjścia dla namiętnej historii miłosnej"- mówi reżyser.

Zastrzega jednak, że pomimo widocznych kinematograficznych odwołań "Duke of Burgundy" jest oryginalnym dziełem. "Nie chciałem niczego kopiować, zależało mi, by uniknąć wszelkich klisz związanych z ekranową nagością i sadomasochizmem. Duże fragmenty mojego filmu są bardzo dosłowne, jednak nie w konwencjonalny sposób. Kluczowym jego aspektem jest oniryczny, postorgazmiczny rytm" - wyjaśnia Strickland.

Główne role w filmie zagrały duńska aktorka Sidse Babett Knudsen ("Tuż po weselu" Susanne Bier) oraz Chiara D'Anna, która wystąpiła już w poprzednim obrazie Stricklanda "Berberian Sound Studio".

Reżyserskim debiutem Petera Stricklanda był film "Katalin Varga" (2009). Po hołdzie złożonym krwawym kryminałom giallo w postaci "Berberian Sound Studio" (2012), Strickalnd do spółki z montażystą Nickiem Fentonem zrealizowali dokumentalny zapis trasy koncertowej Björk "Biophilia Live" (2014).

Dowiedz się więcej na temat: Duke of Burgundy. Reguły pożądania

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje