Daniela Vega: Transseksualna aktorka z szansą na Oscara?

"Myślałam, że może kiedyś zagram w filmie albo zaśpiewam w operze, że może będzie mi dane założyć suknię z trenem lub wspiąć się na wysoki szczyt (...). Śnię sen, za który dziękuję losowi każdego dnia, ale tak daleko (żebym dostała Oscara) jeszcze nie zaszliśmy" - opowiada Daniela Vega, wcielająca się w tytułową rolę w filmie "Fantastyczna kobieta". I zdradza, jakie - bardziej realistyczne - marzenie krąży jej po głowie: "Wszyscy to wiedzą: praca z Pedro Almodóvarem!"

Daniela Vega w filmie "Fantastyczna kobieta"

"Fantastyczna kobieta" miała światową premierę podczas tegorocznego festiwalu w Berlinie. Mocny, poruszający i oryginalny film Sebastiana Lelio szybko wyrósł na miarę jednego z festiwalowych faworytów. W kuluarach szeptano, że grająca główną rolę Daniela Vega ma szansę zgarnąć nagrodę dla najlepszej aktorki. Byłby to nie tylko triumf chilijskiego kina, komplement dla reżysera czy uznanie talentu debiutującej w tak znaczącej filmowej roli Vegi. Byłaby to pierwsza nagroda aktorska dla transseksualnej artystki.

Kim jest ta zjawiskowa ekranowa postać? To pytanie zadawali sobie krytycy filmowi z całego świata. Prywatnie ultra kobieca, starannie umalowana, ubrana w stylu retro. "Vega jest w centrum niemal każdego ujęcia. Zbliżenia podkreślają jej błyskotliwość (..) jest jak słodsza, delikatniejsza wersja Tracey Emin" - zachwycał się jej rolą recenzent "Guardiana", Ryan Gilby.

Reklama

Sebastián Lelio poznał Danielę dzięki wspólnemu znajomemu. Początkowo miała być to tylko konsultacja z kimś, kto pomoże artyście wejść w stan ducha i umysłu transseksualnej bohaterki filmu, Mariny. Jednak kiedy żyjąca w Chile Vega i rezydujący w Berlinie reżyser wreszcie się spotkali, stało się jasne, że tę rolę może zagrać tylko ona. Trzy lata później na jej biurku leżał gotowy scenariusz i zaproszenie do współpracy.

Jej droga na szczyt nie była łatwa. 28-letnia aktywistka zakładała i aktywnie działała w fundacji Transitar, broniącej praw osób transseksualnych. Pojawiała się w mediach i programach śniadaniowych, wszystko po to, by ludziom takim, jak ona, żyło się godniej i lepiej. Sama nie raz spotkała się z dyskryminacją. "W przeszłości, jako dziecko, doświadczyłam przemocy. Także jako dorosłą osobę, już po zmianie płci, spotkały mnie liczne nieprzyjemności, gdy szukałam pracy".

Parała się rozmaitymi zajęciami - była m. in. kucharką, fryzjerką, a nawet... stawiała tarota! Wszystko, aby uniknąć losu, który według wielu jest jedynym "przeznaczeniem" osób po zmianie płci, czyli prostytucji. W Chile niemal pięćdziesiąt procent transseksualistów odbiera sobie życie. Ona od samego początku mogła liczyć na wsparcie rodziców, którzy nie tylko nie zabraniali jej robić sobie makijażu, nosić długich włosów, ale gdy jako czternastolatka postanowiła, że pora na zabieg, trwali u jej boku. Zawsze chciała być artystką. Kiedy okazało się, że nie umie ani malować, ani tańczyć, pozostał jej śpiew, aktorstwo i pisanie. Daniela mówi, że rodzice i sztuka uratowali jej życie.

W "Fantastycznej kobiecie" zachwyca nie tylko grą, ale i głosem. Słychać ją zarówno w arii "Sposa son disprezzata" Giacomellego jak i w utworze Arethy Franklin "(You Make Me Feel Like) A Natural Woman". By wcielić się w piosenkarkę, nie musiała korzystać z dublerki - na ekranie słychać jej prawdziwy głos. Wrażliwość na dźwięki zaszczepiła jej babka. Niewidoma staruszka nauczyła ją słuchać nie tylko muzyki, ale też natury, dźwięków codzienności, które są równie ważne. Fascynacja muzyką została z Danielą Vegą na całe życie. Artystka od ósmego roku życia uczęszczała na lekcje śpiewu. Na początku kariery wokalnej próbowała naśladować innych wokalistów, śpiewając, wcielała się w role. Z czasem w muzyce, tak jak w życiu, odkryła swój własny głos.

Choć w Berlinie Vega nagrody aktorskiej nie dostała, jednak "Fantastyczna kobieta" wyjechała z Berlina z naręczem nagród: jury ekumenicznego, nagrodą Teddy i Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszy scenariusz. Po nagrodach w San Sebastián i fantastycznym przyjęciu na festiwalu w Toronto, gdzie Vegę uznano za jedno z objawień, coraz więcej popularnych i opiniotwórczych amerykańskich stron zastanawia się, czy Vega zostanie pierwszą trans-aktorką nominowaną do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Pytanie nie brzmi "czy powinna" - to jest jasne. Tylko czy w jedynie pozornie postępowych Stanach Zjednoczonych to możliwe?

Sukces "Fantastycznej kobiety" dodał jej skrzydeł. Po zakończeniu zdjęć do filmu Lelio wystąpiła w kolejnej produkcji, w mniejszej, ale znaczącej roli - zagrała bowiem biologiczną kobietę. Ma ambitne, odważne marzenia: "Chciałabym zagrać matkę lub kobietę w ciąży. Mój dorobek mógłby być bardzo różnorodny, bo lubię wyzwania. Myślę, że byłabym gotowa zagrać mężczyznę. Nie narzucam sobie ograniczeń"

"Fantastyczna kobieta" trafi na ekrany polskich kin 6 października.

Dowiedz się więcej na temat: Fantastyczna kobieta

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje