Czy znasz wszystkie sekrety Bonda?

Polscy fani Jamesa Bonda mogą już oglądać kolejną część przygód 007 - "Spectre". Już po raz 24. na ekranach kin gości słynny brytyjski superszpieg. Ogromna kampania reklamowa, która jak zawsze towarzyszy premierze filmu o przygodach Jamesa Bonda, może utwierdzić widza w przekonaniu, że o kulisach powstawania kolejnych produkcji z Danielem Craigiem w roli głównej, wiadomo wszystko. Przedstawiamy jednak kilka mniej znanych faktów, które mogły umknąć uwadze fanów ostatnich filmów o przygodach 007.

Daniel Craig jako 007 w "Casino Royal"

Odrobiona praca domowa Daniela Craiga

Nie wszyscy wiedzą, że Daniel Craig bardzo poważnie podszedł do przygotowań do roli Bonda. Przed rozpoczęciem prac nad "Casino Royale"- pierwszym Bondem z udziałem Craiga - brytyjski aktor przeczytał wszystkie powieści Iana Fleminga. Oprócz tego spędził kilkadziesiąt godzin rozmawiając z prawdziwymi agentami Mosadu i Secret Service.

Uznanie Rogera Moore

Reklama

Według doniesień, legenda filmów o przygodach 007- Roger Moore, był tak pełen uznania dla występu Craiga w "Casino Royale", że pierwszego dnia po premierze filmu na DVD Moore udał się do sklepu i kupił sobie prywatny egzemplarz. Wyraz szacunku godny prawdziwego dżentelmena.

Duże pieniądze Craiga

Filmy z udziałem Daniela Craiga są dla wytwórni Sony prawdziwą "żyłą złota". Wszystkie trzy Bondy, w których wystąpił Craig, zajmują pierwsze trzy miejsca w bondowskim zestawieniu box officie. Sam "Skyfall" na całym świecie zarobił 304 miliony dolarów. Jest to prawie cztery razy więcej niż średni zarobek, jakie przynosiły poprzednie części Bonda.

Kosztowne popołudnie

Podczas pracy nad "Casino Royale" w jedno popołudnie zniszczono aż trzy samochody marki Aston Martin, warte 300 tysięcy dolarów każdy. Takiego poświęcenia wymagała scena dachowania samochodu prowadzonego przez Bonda. Sekwencja ta zostanie zapamiętana jeszcze z jednego powodu. Wpisano ją do Księgi Rekordów Guinnessa w kategorii "najdłuższe dachowanie". Aston Martin wykonał w tym ujęciu aż 7 pełnych obrotów.

Podróże Jamesa Bonda

W filmie "Quantum of Solace" James Bond odwiedził największa liczbę państw w historii serii. Fabuła filmu toczyła się aż w 6 krajach- Wielkiej Brytanii, Austrii, Chile, Meksyku, Panamie i we Włoszech.

Upalne popołudnie

Podczas pracy nad "Quantum of Solace" ekipa filmowa spędziła kilka tygodniu w Panamie. Tropikalny klimat tego środkowoamerykańskiego państwa dał się we znaki wszystkim osobom pracującym przy filmie. Aby ugasić pragnienie, powodowane przez parną panamską pogodę, cała ekipa wypijała prawie tysiąc butelek zimnej wody dziennie.

Wpadka Sony

Tytuł nowego filmu o Jamesie Bondzie jest zawsze utrzymywany w ogromnej tajemnicy. W wypadku "Quantum of Solace" sekret wyszedł na jaw szybciej. Niestety, nie było to celowe działanie studia. Fani wpadli na trop, kiedy ktoś odkrył, że wytwórnia Sony Pictures już w styczniu 2008 roku wykupiła domenę internetową quantumofsolace.com.

Oscarowy "Skyfall"

"Skyfall" pobił wiele rekordów serii o Bondzie. Jednym z nich jest największa w historii liczba nominacji do Oscara - aż 5. Film Sama Mendesa został nominowany w kategorii: "najlepszy montaż dźwięku", "najlepszy dźwięk", "najlepsza piosenka", "najlepsza muzyka oryginalna" i "najlepsze zdjęcia". "Skyfall" wygrał w kategorii "najlepsza piosenka" i "najlepszy montaż dźwięku", dzięki czemu stał się pierwszym filmem o Bondzie, który zdobył więcej niż jednego Oscara.

Ciężka praca popłaca

"Skyfall" osiągnął największy kasowy i oscarowy sukces ze wszystkich filmów z serii. Okupiono to jednak ciężką pracą. Sekwencja pościgu w Turcji, która otwierała film, kręcona była prawie dwa miesiące, do czego dodać jeszcze trzeba trzy miesiące przygotowań do zdjęć. Całkiem nieźle jak na pięciominutową scenę.

O włos od rekordu

Jednym z rekordów, którego "Skyfall" nie pobił, był czas trwania projekcji. "Skyfall" trwał 142 minuty i, co ciekawe, był tylko o 2 sekundy krótszy "Casino Royal". Najdłuższy Bond trwa 150 minut - to "Spectre". Nie zawsze się wygrywa.

Seria filmów o przygodach Jamesa Bonda to żywa legenda kina. Nie pozostaje nic innego jak cieszyć się nią dalej. Okazja ku temu będzie już od najbliższego piątku. Emocji na pewno nie zabraknie.         

Dowiedz się więcej na temat: Daniel Craig

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje