Christopher Plummer zastąpi Kevina Spaceya w filmie Ridleya Scotta: "To przykra sprawa"

W ubiegłym tygodniu świat filmowy obiegła informacja, że w najnowszym filmie Ridleya Scotta "Wszystkie pieniądze świata" Kevina Spacey'a zastąpi Christopher Plummer. Problem polega na tym, że film jest już... skończony.

Kevin Spacey i Christopher Plummer na rozdaniu Monte Cristo Awards w Nowym Jorku (2013)

Po szokujących oskarżeniach Kevina Spaceya o molestowanie seksualne, twórcy postanowili wyrzucić go z obsady filmu "Wszystkie pieniądze świata" i nagrać jego sceny... na nowo. Główną rolę przejął Christopher Plummer.

Reklama

Christopher Plummer w ostatnim wywiadzie dla "Vanity Fair" - w związku z premierą świątecznej opowieści "The Man Who Invented Christmas" - poruszył kwestię swojego nagłego angażu w produkcji "Wszystkie pieniądze świata". Aktor zagra tam główną rolę, miliardera Jeana Paula Getty’ego.

"Uważam, że to, co go spotkało, jest bardzo smutne. Kevin to niezwykle utalentowany aktor. To przykra sprawa. Mogę powiedzieć tylko tyle. (...) Tak naprawdę nie chodzi tu o zastępstwo. Zaczynamy od nowa. Co prawda sytuacja jest smutna, ale co robić?" - wyznał aktor.

"Podziwiam Ridleya Scotta i jestem podekscytowany tym, że kręcę z nim film. Dawno temu brano mnie pod uwagę przy okazji tej roli, byłem więc z nią zaznajomiony. Ridley zgłosił się do mnie i się zgodziłem" - dodał.

Przypomnijmy, że światową premierę filmu "Wszystkie pieniądze świata" zaplanowano na początek grudnia, a twarz Spaceya pojawiła się już w oficjalnych zwiastunach i materiałach prasowych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje