Cervantes według Andrew Davisa

Andrew Davis ("Morderstwo doskonałe", "Na własną rękę") zdradził się z pomysłem realizacji filmu o Don Kichocie. Do projektu opowiadającego o błędnym rycerzu przymierzał się przed kilku laty Terry Gilliam ("12 małp", "Las Vegas Parano"). Do ukończenia "The Man Who Killed Don Quixote" nie doszło jednak z przyczyn technicznych.

Davis, nominowany do Oscara za reżyserię "Ściganego", zamierza jednak zrealizować zupełnie inną opowieść na motywach słynnej powieści Miguela Cervantesa.

Reklama

"Zastanawiam się nad nakręceniem filmu o Don Kichocie. Nie tego, który planował Terry Gilliam. Moja wersja będzie oparta na scenariuszu Waldo Salta" - tłumaczy reżyser.

"Najwyraźniej Gilliam nadal zamierza zrealizować swoją wersję. To bardzo skomplikowana sytuacja" - dodaje filmowiec.

Ostatnio zainteresowanie niezrealizowanym projektem wyraził Johnny Depp ("Piraci z Karaibów", "Desperado 2"), który miał zagrać główną rolę w "The Man Who Killed Don Quixote".

"Skoro Johnny Depp, który odnosi obecnie sukcesy, mówi, że nadal chce tego filmu - to pewnie go nakręcą" - komentuje Andrew Davis.

"Mój projekt jest zupełnie odrębny. Chciałbym go zrealizować na przykład z Jonem Voightem albo z Johnem Leguizamo" - dodaje twórca.

"Don Kichote" w wersji Gilliama miał być osobliwą mieszanką science fiction i opowieści rycerskiej. Głównym bohaterem opowieści uczyniono współczesnego pisarza, który zostaje przeniesiony w realia szesnastego wieku.

Produkcję "The Man Who Killed Don Quixote" przerwano w 2000 roku, po kilku dniach od rozpoczęcia zdjęć w Hiszpanii.

Po filmie pozostał jedynie wielokrotnie nagradzany dokument "Lost In La Mancha" Keitha Fultona i Louisa Pepe'a. Twórcy pechowego widowiska opowiadali w nim o nieszczęściach, jakie spotkały ich na planie.

Dowiedz się więcej na temat: Andrew Davis | johnny depp | Terry Gilliam | 12 małp | John Terry | MAN | Gilliam | The Who | film | Davis

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje