"Botoks": Najlepsze otwarcie 2017 roku

711 tysięcy widzów obejrzało w pierwsze trzy dni "Botoks" Patryka Vegi. To najlepszy wynik 2017 roku i drugie najlepsze otwarcie w historii polskiego kina - informuje dystrybutor Kino Świat.

Olga Bołądź i Marieta Żukowska w "Botoksie"

Jeśli chodzi o bicie rekordów frekwencyjnych, Patryk Vega skutecznie udowadnia, że od lat gra we własnej lidze mistrzów. Dowód? "Botoks". Najnowszy film reżysera wszedł na ekrany 29 września i z miejsca zanotował najlepsze otwarcie roku, a przy tym drugie najlepsze otwarcie w historii polskiego kina.

Reklama

W premierowy weekend produkcję Vegi obejrzało 711 906 widzów. Tym samym pobiła ona dokonania tegorocznych hitów: "Ciemniejsza strona Greya" (500 tysięcy widzów), "Gru, Dru i Minionki" (487 tys.widzów) oraz "Szybcy i wściekli 8" (350 tys. widzów). Dodatkowo "Botoks" zanotował drugi najwyższy wynik otwarcia polskiego filmu na przestrzeni ostatnich 30 lat. Na podium historycznego podsumowania nowy film Vegi uplasował się na miejscu drugim, zaraz obok... jego poprzedniego dzieła, czyli "Pitbull. Niebezpieczne kobiety" (835 tys. widzów).

Patryk Vega na Facebooku podziękował widzom za zaufanie, sugerując, że nieprzychylne recenzje "Botoksu" były "kłamliwe" i "pisane na zlecenie" a negatywne wpisy na forach internetowych były dziełem "wyspecjalizowanej agencji".

"Kochani, W ciągu ostatnich dni wielu z Was pytało mnie o przyczyny medialnej nagonki na film "Botoks" oraz negatywnych wpisów na forach, wysyłanych z tych samych adresów ip, na zlecenie wyspecjalizowanej agencji. Dla mnie odpowiedź jest jasna. "Botoks" jest filmem, który rozszerza światło w świecie ogarniętym ciemnością. A to, czego jesteśmy świadkami, jest niczym innym, jak starciem ciemności ze światłem. Dlatego miło mi Was poinformować, że z tej walki wyszliśmy zwycięsko. Film "Botoks" odnotował najlepsze otwarcie 2017 roku. W ciągu 3 dni obejrzało go 711 tysięcy widzów. Dziękuję Wam, że poszliście na mój film, chociaż mówiono Wam, byście tego nie robili. Cieszę się, że od tej chwili to Wy będziecie mówić o "Botoksie", bo nie zagłuszy Was żadna kłamliwa, pisana na zlecenie recenzja" - napisał reżyser.

"Botoks" to rodzaj publicystyki opartej na krzykliwym tytule, który rozciągnięto do niewydarzonego artykułu - niepogłębionego i nieciekawego, okazującego się jedynie wprowadzającym niepotrzebne zamieszanie fake newsem. Ma Vega szczęścia, że Polacy lubią fake newsy - pisał dla Interii Artur Zaborski.

Dowiedz się więcej na temat: Botoks (film) | Patryk Vega

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje