"Botoks": Ciemna strona medycyny

"Botoks" absolutnym hitem internetu. 2 miliony odsłon zwiastuna filmu w zaledwie 15 godzin! I jeszcze lepsza dynamika oglądalności niż ta, którą cieszył się trailer przeboju "Pitbull. Niebezpieczne kobiety"! Bezkompromisowe uderzenie w polską służbę zdrowia w kinach od 29 września.

Katarzyna Warnke w scenie z "Botoksu"

Zaprezentowany przez Patryka Vegę na Facebooku, reżyserski zwiastun "Botoksu" bije rekordy popularności w sieci! W zaledwie 15 godzin pozbawiony cenzury trailer zanotował ponad 2 milion odsłon, otrzymał 37 tysięcy "reakcji" i był udostępniany ponad 22 tysiące razy! To jeszcze lepszy wynik od tego, który zanotowała w internecie pierwsza zapowiedź hitu "Pitbull. Niebezpieczne kobiety" (przypomnijmy - najbardziej kasowego polskiego filmu 2016 roku). "Botoks", najnowsze dzieło twórcy największych przebojów kinowych ostatnich lat ("Służby specjalne", seria "Pitbull"), to bezkompromisowe uderzenie w polską służbę zdrowia. "Myślę, że to będzie mój najmocniejszy film!" - deklaruje Patryk Vega.

Reklama

W tym filmie żadna scena nie jest wymyślona! "Botoks" to autentyczne historie silnych, zdeterminowanych i wyrazistych lekarek, które zmagają się z najtrudniejszymi życiowymi decyzjami i problemami: dyskryminacją, presją macierzyństwa, pogonią za młodością, walką o prawo do wolnego wyboru i własnych poglądów. Obok napięcia i potężnej dawki emocji nie mogło zabraknąć charakterystycznego dla filmów Patryka Vegi humoru. O jego jakość zadbała doborowa, pełna gwiazd ekipa aktorska. W główne postacie kobiece wcieliły się: Olga Bołądź, Agnieszka Dygant, Katarzyna Warnke i Marieta Żukowska. Partnerują im ulubieńcy widzów: Piotr Stramowski, Tomasz Oświeciński, Sebastian Fabijański, Janusz Chabior, Wojciech Machnicki i Grażyna Szapołowska. Zdjęcia do "Botoksu" były realizowane w Warszawie, Paryżu, Kopenhadze i Kenii.

Szpital ukazany w "Botoksie" to nie fikcja z popularnych seriali czy folderów prywatnych sieci medycznych. To zakład pracy, gdzie codziennie wylewa się krew, pot i łzy. W jego murach splatają się losy czterech kobiet. Daniela (Bołądź) pracę w służbie zdrowia zaczyna jako ratowniczka medyczna, jeżdżąc na akcje z bratem Darkiem (Oświeciński). Poddając się licznym zabiegom medycyny estetycznej, z brzydkiego kaczątka zmienia się w bezwzględną, odnoszącą sukcesy przedstawicielkę koncernu farmaceutycznego.

Magda (Warnke) jest ginekologiem położnikiem. Swoją renomę zbudowała jako etatowa specjalistka od aborcji. Gdy sama zachodzi w ciążę, jej konflikt z ordynatorem (Chabior) wchodzi w dramatyczną fazę i zwierzchnictwo szpitala próbuje pozbawić ją pracy. Poukładany świat cenionej chirurg - Patrycji (Żukowska) rozsypuje się, gdy kobieta dowiaduje się o zdradzie męża. Podkopane poczucie wartości popycha ją w kierunku ginekologii estetycznej i kobiecego libido. Swoje odkrycia Patrycja chce sprawdzić w związku z metroseksualnym Michałem (Stramowski), który jest zaprzeczeniem mężczyzny.

Beata (Dygant) to lekarka SOR-u, która w wypadku motocyklowym traci narzeczonego. Samotna kobieta uśmierza ból, uzależniając się od silnych leków opioidowych, które wykrada w szpitalu. Wówczas poznaje Marka (Fabijański), sanitariusza, który ukrywa przed światem własny sekret.

"Punktem wyjścia były rozmowy z lekarzami. Twierdzili, że nie ma współczesnego filmu, ani serialu, który byłby autentyczny i w prawdziwy sposób opowiadał o polskiej służbie zdrowia. Wszystko dlatego, że zawód lekarza i służba zdrowia owiane są pewną tajemnicą. To hermetyczne środowisko, które chroni samych siebie. My, jako zwykli śmiertelnicy, widzimy tylko fasadę, bo pewne informacje nie wyciekają na zewnątrz" - opowiada Vega.

"Zależało mi, żeby 'Botoks', podobnie jak 'Pitbull', był wierny rzeczywistości w każdym detalu. Spędziłem rok na rozmowach z kilkudziesięcioma lekarzami. Ich opowieści stały się budulcem dla scenariusza. Powstał porażający obraz, w którym pokazujemy ciemną stronę medycyny. Nie ma tu żadnej wymyślonej sceny. Wszystko jest zaczerpnięte z życia i skompilowane z prawdziwych historii. W trakcie zdjęć przed monitorem nieustannie siedziało kilku lekarzy, którzy cyzelowali wszystkie sceny. Zaś ci pracownicy służby zdrowia, którzy czytali scenariusz, mówili - 'O kurczę! Jakbyście to wszystko wyjęli z mojego szpitala'" - przekonuje reżyser.

"Jestem przeświadczony, że 'Botoks' nie będzie kijem włożonym w mrowisko, ale całą armią kijów! Pamiętam, co działo się w 2005 roku po pierwszym 'Pitbullu'. Jak pytano szefów policji: Czy to naprawdę tak wygląda? Jestem przekonany, że kiedy ten film wejdzie do kin, nastąpi potężne trzęsienie ziemi i skończy się na debacie publicznej. Uważam, że każdy będzie w stanie skonfrontować się z tym filmem, bo wszyscy przecież chodzimy do lekarza i mieliśmy jakąś niemiłą przygodę z tym związaną" - podsumowuje Vega.

Dowiedz się więcej na temat: Botoks (film)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje