Bezkonkurencyjny "Bodyguard zawodowiec"

​"Bodyguard zawodowiec" rozbił bank. Wpływy ze sprzedaży biletów w Stanach Zjednoczonych wyniosły w weekend 21,6 miliona dolarów.

Samuel L. Jackson i Ryan Reynolds w scenie z filmu "Bodyguard zawodowiec"

Produkcja wyreżyserowana przez Patricka Hughesa, w której główne role grają Samuel L. Jackson oraz Ryan Reynolds, wypadła w kategorii finansowych wyników lepiej niż zakładano. Konkurencji wszak nie brakowało. Steven Soderbergh ze swoim wypełnionym gwiazdami filmem akcji "Logan Lucky" uzyskał jednak jedynie 8 milionów dolarów przychodu. W obrazie możemy podziwiać m.in. Daniela Craiga, Channinga Tatuma, Adama Drivera i wnuczkę Elvisa Presleya - Riley Keough.

Reklama

Soderbergh box-office’owy pojedynek przegrał także z kolejną horrorową produkcją z uniwersum "Obecności" (2013). "Annabelle: Narodziny zła", z wynikiem 15,5 miliona dolarów, zajęło drugie miejsce w zestawieniu. Na kolejnych pozycjach uplasowały się: "Dunkierka" Christophera Nolana i animacja "Gang Wiewióra 2". Pierwszą dziesiątkę dopełniają - "Emotki. Film", "Spider-Man: Homecoming", “Girls Trip", “Mroczna wieża" oraz "Wind River".

Sukces nowego kinowego przeboju z Ryanem Reynoldsem amerykański aktor z pewnością odczuł jako wielką ulgę. Ostatni okres nie był dla niego łatwym. Ekipa filmowa z sequela "Deadpoola", w którym Reynolds gra rolę tytułową, przeżyła na planie tragiczne chwile. 14 sierpnia, w wyniku wypadku, życie straciła zaangażowana w produkcję kaskaderka Joi Harris.

Harris zginęła po tym, jak straciła kontrolę nad prowadzonym przez siebie motocyklem i wjechała nim w szklaną ścianę budynku Shaw Tower w Vancouver. Kaskaderka nie miała na sobie kasku, gdyż nie nosiła go postać, w jaką wcielała się Harris - Domino, grana w obrazie przez aktorkę Zazie Beetz. Pracę nad filmem wstrzymano na dwa dni po tym tragicznym wydarzeniu. W środę, 16 sierpnia, ekipa pracująca na planie rozpoczęła swój dzień od oficjalnego, żałobnego memoriału poświęconego pamięci Harris.

Reynolds odniósł się do śmierci kaskaderki także na Twitterze. Napisał: "Dzisiaj straciliśmy jedną z naszej załogi. Jesteśmy załamani, zszokowani i zniszczeni. Ale i tak nie jesteśmy nawet blisko żalu i niewypowiedzianego bólu, który muszą odczuwać teraz jej bliscy i rodzina. Moje serce jest teraz z nimi - tak jak i myśli wszystkich, którzy kiedykolwiek spotkali ją na swej drodze".

Kanadyjska policja prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Harris.

Dowiedz się więcej na temat: Bodyguard zawodowiec | Ryan Reynolds | Samuel L. Jackson

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje