Ben Affleck bohaterem seksafery

Kolejny seksualny skandal w Hollywood! W świetle oskarżeń Hilarie Burton utrzymującej, że Ben Affleck obmacywał ją, kiedy w 2003 roku prowadziła w MTV program "TRL", pojawiło się wideo, na którym widać, jak zdobywca Oscara za scenariusz "Buntownika z wyboru" dotyka inną gospodynię telewizyjnego show.

Coś nam mówi, że to jeszcze nie koniec...

Zaledwie kilka dni temu na jaw wyszły haniebne praktyki, jakie stosował wobec aktorek Harvey Weinstein, a tymczasem środowiskiem Hollywood wstrząsa nowa seksualna afera. Filmik nakręcony w 2004 roku pokazuje, jak Ben Affleck obmacuje piersi Anne-Marie Losique. W tamtym czasie była ona dziennikarką kanadyjskiego show zatytułowanego "Box Office".

Reklama

W wideo zrealizowanym podczas trasy promocyjnej filmu "Dziewczyna z Jersey" Kevina Smitha, w którym Affleck grał główną rolę, widać, jak dziennikarka siedzi na kolanach aktora. "Byłoby lepiej, gdybyś prowadziła ten program topless" - mówi gwiazdor, a następnie podnosi lekko Losique i obraca ją twarzą do kamery. "Moglibyśmy przeprowadzić wywiad w tej pozycji?" - pyta artysta, przytulając dziennikarkę i przykładając twarz do jej piersi. "Masz piękne perfumy" - dodaje.

"Zazwyczaj masz o wiele większy dekolt. Co się stało? Dlaczego dziś tak się zakrywasz?" - docieka Affleck. "Kiedy Losique odpowiada, że to ze względu na niedzielny poranek, aktor przekonuje: "To nigdy nie powstrzymywało cię przed pokazywaniem piersi. Kogo chcesz oszukać? Niedzielny poranek? Mogłabyś być w kościele. Powinnaś pokazywać ten biust".

Następnie gwiazdor mówi dziennikarce, że powinna pracować dla Foxa w Los Angeles, bo... mają rurę na której można tańczyć. "Te piersi są naprawdę twarde, podejrzanie twarde. Jak dwa wielkie głazy" - kontynuuje artysta. Na ten komentarz dziennikarka tłumaczy się sportowym biustonoszem.

Następnie aktor dotyka sutka dziennikarki i pyta, czy zrobi "Janet Jackson", nawiązując do słynnego występu piosenkarki podczas Super Bowl w 2004 roku. "Nosisz kolczyk na sutku?" - docieka Affleck.

Swój "występ" Affleck podsumowuje stwierdzeniem: "Wszystko, co chcesz robić, to uprawiać seks cały czas. Nie chcesz rozmawiać, obejmować mnie, słuchać... Czuję się wykorzystany, niedowartościowany i uprzedmiotowiony przez ciebie".

Warto dodać, że podczas nagrywania tego "wywiadu" gwiazdor był zaręczony z Jennifer Lopez (ogółem od 2002 do 2004 roku), co jak widać nie przeszkadzało mu obmacywać Losique, chichotającą w jego ramionach.

Aktor podczas rozmowy żartuje też z niepełnosprawnych. "Nie rób ze mnie upośledzonego" - zwraca się do dziennikarki. - "Wyglądam, jakbym miał porażenie mózgowe" - stwierdza, udając francuski akcent. - "Oni mogą poczuć się urażeni. Tu nie możemy tego robić - tylko w Ameryce" - dodaje.

W odróżnieniu od Hilarie Burton, oskarżającej Afflecka, po latach Losique raczej chwali się wspomnianym zdarzeniem. Zresztą już w 2001 roku podczas wywiadu z Los Angeles Times na potrzeby artykułu "Na pokładzie USS Ben Aflleck", dziennikarka opowiadała o swoim zwyczaju siadania na kolanach aktora podczas ich licznych wywiadów. "To coś, co zaczęło się wiele lat temu. Teraz zawsze jestem na jego kolanach" - powiedziała.- "Nie muszę niczego przygotowywać. To bardzo proste. Ale nigdy nie zadałam mu żadnego pytania. Przez całych pięć lat".

Poproszona o komentarz do ówczesnych wydarzeń Losique powiedziała w środę, 11 października, że ona i Affleck jedynie wygłupiali się przed kamerami. "Jesteśmy bardziej otwarci na żarty o podtekście seksualnym" - stwierdziła. "Lubię rodzaj humoru, który sprawia poczucie zawstydzenia. Czasami delikatnie przekracza się wtedy granicę. Wszystko jest w porządku dopóki nie ma się zamiaru skrzywdzić nikogo".

Wówczas związany z Lopez Affleck, według Losique, nigdy nie starał się jej podrywać, gdy wyłączano kamery. Córka Serge'a Losique'a, założyciela Międzynarodowego festiwalu Filmowego w Montrealu, stoi obecnie na czele Vanessa Media, firmy współpracującej z dystrybutorem filmów pornograficznych, Vivid Entertainment.

Przypomnijmy, że Ben Affleck kilka dni temu opisywał swój smutek i złość, jaki wywołała w nim informacja o seksualnych nadużyciach Weinsteina. Rose McGowan na Twitterze oskarżyła jednak aktora o kłamstwo. Gwiazda wytknęła Affleckowi dwulicowość, twierdząc, że w prywatnej rozmowie powiedział jej kiedyś w sprawie Weinsteina: "Cholera! Mówiłem mu, żeby z tym skończył".

Dowiedz się więcej na temat: Ben Affleck

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje