Asia Argento oskarża Harveya Weinsteina o gwałt

Włoska aktorka Asia Argento przyznała w rozmowie z "New Yorkerem", że producent Harvey Weinstein zgwałcił ją w 1997 roku w hotelowym pokoju.

Asia Argento (L) twierdzi, że Harvey Weinstein (P) zgwałcił ją w 1997 roku

W tekście, opublikowanym na łamach "New Yorkera" we wtorek, 10 października, dziennikarz Ronan Farrow (syn Mii Farrow) przytacza świadectwa trzech aktorek: Asii Argento, Miry Sorvino i Rosanny Arquette, które opowiedziały o próbach molestowania seksualnego ze strony producenta filmowego Harveya Weinsteina.

Reklama

Argento, wówczas 21-letnia, opisuje wieczór spędzony z Weinsteinem w 1997 roku w Hotel du Cap-Eden-Roc. W trakcie imprezy zorganizowanej przez założona przez Weinsteina wytwórnię Miramax, producent zaprosił młodą aktorkę do hotelowego pokoju i poprosił ją o masaż. Argento twierdzi, że w pewnym momencie Weinstein zmusił ją do seksu oralnego (to Weinstein miał być w całym akcie stroną czynną).

Argento wrzuciła nawet na twitterowe konto fragment wyreżyserowanego przez siebie filmu "Scarlet Diva", w którym znalazła się scena inspirowana zajściem z Weinsteinem.

Seksualnego molestowania ze strony Weinsteina doświadczyła też gwiazda filmu "Jej wysokość Afrodyta" Mira Sorvino. Aktorka przyznała, że w 1995 roku, w trakcie promowania filmu na festiwalu filmowym w Toronto, producent masował jej ramiona, kiedy znaleźli się sami w hotelowym pokoju. Aktorka przypomniała również niezapowiedzianą nocną wizytę Weinsteina w jej mieszkaniu, nie dopuściła jednak do erotycznego zbliżenia. Sorvino twierdzi, że odmowa Weinsteinowi kosztowała ją hollywoodzką karierę.

"Mogły być też inne powody, ale [od tego momentu] wyraźnie czułam się izolowana. Moje odtrącenie Weinsteina musiało mieć na to wpływ" - przyznała Sorvino.

Również Rosanna Arquette opowiedziała o przykrym zdarzeniu z Harveyem Weinsteinem, którego poznała na początku lat 90. w Beverly Hills, kiedy w jednej z restauracji miała odebrać od producent scenariusz planowanego filmu. spotkanie przeniosło się jednak do hotelowego pokoju, gdzie Weinstein najpierw poprosił ją o masaż, potem zaś próbował dotknąć jej ręką swego penisa. "Ne zrobiłam tego" - przyznała Arquette.

Aktorka dodała, że Weinstein przez lata mścił się na niej i utrudniał rozwój jej kariery.

Przypomnijmy, że  to dziennik "New York Times" jako pierwszy poinformował, że Harvey Weinstein w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat molestował seksualnie aktorki, asystentki i inne pracownice swojej firmy. Jedną z jego ofiar miała być znana aktorka Ashley Judd.

Według gazety, co najmniej ośmiu kobietom producent zapłacił za milczenie.

65-letni producent wydał oświadczenie, w którym przeprosił za błędy. Jednocześnie zapowiedział pozew sądowy przeciwko dziennikowi "New York Times".

"Wychowałem się w latach 60. i 70., kiedy wszelkie reguły dotyczące zachowań w miejscu pracy były inne. Taka była wtedy kultura" - tłumaczy się Harvey Weinstein w oświadczeniu.

"Mam najgorszy temperament. Muszę teraz odejść i spędzić jakiś czas z terapeutą" - dodał.

Harvey Weinstein jest producentem ponad 300 filmów (m.in. "Pulp Fiction", "Zakochany Szekspir", "Angielski pacjent", "Władca Pierścieni", "Kill Bill", "Django", "Jak zostać królem", "Krzyk", "Angielski pacjent") i jednym z najpotężniejszych ludzi w Hollywood.

Według wyliczeń "Daily Mail", podczas ceremonii rozdania Oscarów więcej osób dziękowało ze sceny Weinsteinowi niż Bogu.

W niedzielę, 8 października, Weinstein został zwolniony z wytwórni filmowej The Weinstein Company (TWC).

"W świetle nowych informacji, które pojawiły się w ostatnich dniach, o niewłaściwym zachowaniu Harveya Weinsteina, dyrektorzy firmy (...) postanowili i poinformowali Harveya Weinsteina, że jego praca z Weinstein Company została zakończona ze skutkiem natychmiastowym" - czytamy w oświadczeniu TWC, firmy, którą 2005 roku Harvey Weinstein zakładał razem ze swym bratem Robertem.

Dowiedz się więcej na temat: Harvey Weinstein | Asia Argento

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje