Amal i George Clooney: Kto tu jest gwiazdą?

Gdy się pobierali, wszyscy pytali, kim jest wybranka pierwszego amanta Hollywood. Teraz coraz częściej na zaproszeniach, które dostają, widnieje: Amal Clooney z mężem.

George Clooney z piękną żoną Amal na festiwalu w Cannes

Amal (Alamuddin) Clooney to prawniczka i specjalistka od spraw, w których walczy o prawa człowieka. Od kilku lat Amal sprawdza się także jako wykładowczyni prawa.

Reklama

Piękna, zgrabna, o egzotycznej urodzie. Nic dziwnego, że uwiodła tego wspaniałego faceta - takie były pierwsze komentarze, kiedy cztery lata temu Amal Alamuddin została żoną George’a Clooneya. Ale po kilku miesiącach padały pytania: co ona widzi w starszym o 17 lat aktorze?

Jej imię znaczy nadzieja

Amal urodziła się w Bejrucie, w bardzo zamożnej rodzinie. Jej imię pochodzi z języka arabskiego i oznacza nadzieję. Kiedy miała dwa lata, razem z rodzicami uciekła przed wojną domową do Londynu. Mała Amal była inteligentna i pracowita.

Pod koniec lat 90. studiowała prawo w Oksfordzie, a potem na Uniwersytecie Nowojorskim, gdzie została uznana za najlepszą studentkę na roku. Od razu zatrudniła ją prestiżowa kancelaria prawnicza Sullivan & Cromwell. Gdy trzy lata później Amal rozpoczęła karierę w Londynie, stała się specjalistką od praw człowieka i międzynarodowych spraw, którymi żył cały świat.

Broniła m.in. założyciela portalu WikiLeaks Juliana Assange'a, byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko i pracowała nad sprawą o ludobójstwo Ormian. Na sali sądowej błyszczała znajomością przepisów prawa oraz imponującym wyglądem. Co prawda toga zakrywała strój, ale w oczy rzucały się eleganckie szpilki, stylowa biżuteria i makijaż.

Razem wspierają innych

Na tle takiej żony gwiazda George'a Clooneya nieco przyblakła. Aktor ma jednak mnóstwo fanów, którzy pokochali go głównie za rolę dr. Rossa w serialu "Ostry dyżur" oraz m.in. za filmy "Ocean's Eleven: Ryzykowna gra", "Syriana", "Idy marcowe" czy "W chmurach". Jednak obecnie coraz częściej to Amal bywa zapraszana na różne imprezy, a jej mąż jest "tylko" osobą towarzyszącą.

Gdy w maju tego roku państwo Clooney przyjechali na ślub księcia Harry'ego, musieli czekać aż dziesięć minut, nim policjant rozpoznał słynnego aktora. 57-letni gwiazdor zapewnia, że ma do tego dystans.

Uśmiechem kwituje również niezbyt miłe uwagi, że wygląda bardziej na dziadka niż ojca rocznych bliźniąt [dzieci pary, bliźnięta Ella i Alexander przyszły na świat w czerwcu 2017 roku - red.]. George Clooney jest szczęśliwy, bo ma u boku kobietę swego życia.

Podobno, gdy pięć lat temu poznał Amal na imprezie charytatywnej, od razu wiedział, że to właśnie jej się oświadczy. Zbliżyło ich pomaganie innym. Aktor od wielu lat przeznacza na ten cel sporą część swoich honorariów, sprzedaje także drogie prezenty, które dostaje na oscarowych galach. 11 lat temu, gdy był jeszcze wolny, wystawił nawet na aukcji swój... pocałunek. Fanka kupiła go za 350 tysięcy dolarów, a pieniądze zasiliły konto fundacji pomagającej chorym na AIDS.

W 2016 roku małżeństwo założyło własną fundację, która bardzo aktywnie walczy z nienawiścią i rasizmem. I to jest mocny fundament ich miłości. Drugim są dzieci, których para strzeże jak oka w głowie i chroni przed paparazzi. Ci próbują różnych sztuczek, żeby zrobić słynnej rodzinie zdjęcie, ale gwiazdor też jest pomysłowy. Aby nikt nie wdrapał się na drzewa podczas pobytu Clooneyów w Pradze, ich ochroniarze posmarowali pnie... wazeliną. Dziwne? Wcale nie! Para stale jest na świeczniku, a przecież nawet gwiazdy muszą czasami odpocząć.

Katarzyna Ziemnicka

Dowiedz się więcej na temat: George Clooney | amal clooney

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje