Reklama

Amal Clooney: Od prawniczki do gwiazdy "Vogue'a"

Piękna pani adwokat oficjalnie przypieczętowała swój status gwiazdy goszcząc na okładce amerykańskiej biblii mody. W ekskluzywnym wywiadzie Amal Clooney po raz kolejny udowadnia, że jest kimś znacznie więcej niż ikoną mody i żoną hollywoodzkiego aktora.

Piękna pani adwokat oficjalnie przypieczętowała swój status gwiazdy goszcząc na okładce amerykańskiej biblii mody. W ekskluzywnym wywiadzie Amal Clooney po raz kolejny udowadnia, że jest kimś znacznie więcej niż ikoną mody i żoną hollywoodzkiego aktora.
Amal Clooney /AFP

Amal na okładce majowego numeru amerykańskiej edycji magazynu "Vogue" zachwyca. W intensywnie różowej, komplementującej jej urodę sukni mama bliźniąt wprost promienieje. Cała sesja autorstwa legendarnej fotografki gwiazd Annie Leibovitz, wykonana w brytyjskiej posiadłości George'a ukazuje jego żonę - odnoszącą na co dzień sukcesy prawniczkę - jako piękną i dostojną kobietę. Na wysmakowanych fotografiach Amal pozuje w strojach od znakomitych domów mody, takich jak Marchesa, Dior czy Giambattista Valli, które podkreślają jej niebanalną urodę. Znacznie ważniejsze od tego, jak wygląda, zdaje się być jednak to, co Amal mówi.

Reklama

Specjalizująca się w prawach człowieka adwokat na łamach biblii mody pojawiła się po raz pierwszy, dzieląc się z czytelnikami pisma spostrzeżeniami na tematy zgoła niezwiązane z modą, dzięki czemu wzbudziła zainteresowanie znacznie szerszego grona odbiorców. Clooney w wywiadzie odniosła się m.in. do ruchu #MeToo, który od miesięcy elektryzuje media, prowokując dyskusje na temat nadużyć względem kobiet oraz dyskryminacji, której doświadczają zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Amal zauważyła, iż owe dzielenie się osobistymi historiami może przynieść pozytywne zmiany w społeczeństwie, w którym dorastać będą następne pokolenia

"Myślę, że dzięki odważnym kobietom, które zdecydowały się opowiedzieć publicznie wstrząsające historie molestowania i przemocy, których doświadczyły, przyszłe miejsce pracy będzie bezpieczniejsze dla mojej córki niż dla kobiet z mojej generacji. Obecnie znajdujemy się bowiem w sytuacji, w której oprawca zaczyna czuć się mniej bezpiecznie - do tego właśnie musimy dążyć" - wyznała.

Amal w rozmowie z magazynem "Vogue" odniosła się także do tematu zaostrzenia przepisów dotyczących posiadania broni palnej. Prawniczka znana jest z krytycznego stanowiska wobec obowiązujących w USA, bardzo liberalnych przepisów. Po strzelaninie w jednej ze szkół w Parkland, której sprawcą był cierpiący na zaburzenia psychiczne uczeń, wraz z mężem uczestniczyli w waszyngtońskiej demonstracji March for Our Lives, a także przekazali pół miliona dolarów na rzecz rodzin ofiar tragedii. Teraz Amal wykorzystała okazję, by zabrać głos i w najnowszym wywiadzie poruszyć ów temat, którym żyją obecnie całe Stany Zjednoczone.

"Widziałem wiele komentarzy, w których ludzie próbowali argumentować: nie chodzi o zbyt łatwy dostęp do broni - problemem są choroby psychiczne oraz przemoc w filmach i grach komputerowych, które mają istotny wpływ na młodzież. Tymczasem faktem jest, że na całym świecie emitowane są brutalne filmy, istnieją też problemy ze zdrowiem psychicznym. Ale wydarzenia takie jak w Parkland nie rozgrywają się na ogół w innych rozwiniętych krajach. Różnica polega właśnie na tym, że broń palna w USA jest zbyt łatwo dostępna" - stwierdziła Clooney.

Żona jednego z najbardziej znanych amerykańskich gwiazdorów opowiedziała również o początkach ich związku, tak chętnie relacjonowanego przez kolorowe magazyny. Mimo że dotychczas nie podchodziła entuzjastycznie do idei zamążpójścia i założenia rodziny, zakochanie się w Clooneyu określiła mianem "najbardziej naturalnej rzeczy na świecie". Równie naturalne zdają się być zachwyty fanów - nie tylko nad jej urodą, ale przede wszystkim nad intelektualnym poziomem wywiadu. "Czyżbyśmy mieli do czynienia z najmądrzejszą kobietą, jaka kiedykolwiek pojawiła się na okładce biblii mody?" - napisał jeden z internautów na Twitterze. "Trzeba pochwalić 'Vogue'a', że naświetlił to, jaką Amal jest osobą - a jest przede wszystkim prawniczką i aktywistką" - dodał inny.

W istocie trudno nie zauważyć, że okładkowa sesja i wywiad z panią Clooney odbiegają od tendencyjnego profilu popularnej celebrytki, który można spodziewać się odnaleźć w modowym czasopiśmie. Amal po raz kolejny udowodniła, że mimo niekwestionowanego statusu gwiazdy, jest kimś znacznie więcej niż żoną słynnego gwiazdora i ikoną mody.

PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy