Alain Delon kończy 70 lat

Alain Delon, jeden z najbardziej znanych francuskich aktorów filmowych, skończy we wtorek, 8 listopada, 70 lat. Wystąpił w ponad 80 filmach, m.in. "Lamparcie" oraz "Rocco i jego bracia" Luchino Viscontiego, "Zaćmieniu" Michelangelo Antonioniego, "Miłość Swanna" Volkera Schloendorffa.

Delon urodził się 8 listopada 1935 roku w Sceaux. Przyszły aktor wychowywał się w rodzinie zastępczej (małżeństwo jego rodziców rozpadło się). Edukację zakończył w wieku 15 lat, a jako 17-latek zaciągnął się do wojska i przez sześć lat służył w marynarce, walcząc m.in. w Indochinach.

Reklama

Gdy w 1956 roku wyszedł do cywila, zamieszkał w Marsylii, podejmując się różnych zajęć, nie stroniąc od kontaktów z przestępczym półświatkiem. W tym czasie zaprzyjaźnił się z aktorem Jean-Claudem Brialy, który w 1957 roku namówił Alaina na wspólny wypad do Cannes w czasie festiwalu filmowego.

Ta wyprawa okazała się przełomem w życiu Delona. Przystojna twarz i otaczająca go aura zawadiaki sprawiła, że w Cannes potraktowano go jak początkującego aktora (mimo że nigdy wcześniej nie grał) i zaproponowano role w kilku filmach. Delon wybrał "Quand la femme s'en mele" Yvesa Allegreta. W tym filmie powstał ekranowy wizerunek Delona jako romantycznego awanturnika, który miał przetrwać całe lata.

Kariera Delona nabierała rozpędu. W 1958 roku zagrał w "Bądź piękna i milcz" oraz w "Christine". Na planie pierwszego z nich poznał swojego przyjaciela i wieloletniego ekranowego partnera Jean-Paula Belmondo, na planie drugiego - Romy Schneider, z którą dzielił życie przez kilka następnych lat.

W 1960 roku weszły na ekrany kin dwa filmy, zaliczane dziś do najlepszych w dorobku aktora. Po premierze "W pełnym słońcu" Rene Clementa, gdzie Delon wcielił się w postać mordercy-biseksualisty, okrzyknięto go "francuskim Jamesem Deanem", a "Rocco i jego bracia" Lucino Viscontiego otrzymał w Cannes nagrodę specjalną jury. Trzy lata później Delon znów zagrał u Viscontiego, tym razem w "Lamparcie" (1963). W międzyczasie wystąpił w "Zaćmieniu" (1962) Michelangelo Antonioniego.

Skandale towarzyszące życiu gwiazd nie ominęły i Delona. Jego życie prywatne trafiło na pierwsze strony brukowców, gdy aktor odmówił uznania dziecka niemieckiej modelki i piosenkarki Nico, z którą miał romans na początku lat 60. Dzieckiem ostatecznie zajęła się matka Delona, która swego czasu oddała własnego syna do rodziny zastępczej. W 1968 roku Delon i jego żona Nathalie Canovas zostali zamieszani w śledztwo w sprawie morderstwa ich ochroniarza, które zarazem ujawniło powiązania ze światem przestępczym wielu prominentnych Francuzów. Delonowie zostali jednak oczyszczeni z wszystkich zarzutów.

Lata 70. i 80. to okres w karierze Delona, gdy kojarzony był głównie z rolami w kryminałach takich jak "Był sobie glina". Jednocześnie nadal współpracował z wielkimi reżyserami takimi jak Joseph Losey ("Pan Klein" z 1976) czy Volker Schloendorff ("Miłość Swanna" z 1984 roku). W 1987 roku Delon ożenił się z Rosalie van Breemen, z którą ma dwójkę dzieci.

W sumie aktor zagrał w ponad 80 filmach. Pod koniec lat 90. zakończył karierę kinową, choć pojawia się niekiedy w produkcjach telewizyjnych. Obecnie aktor odcina kupony od swoich osiągnięć aktorskich firmując swoim nazwiskiem meble, ubrania, perfumy, a także papierosy.

Zobacz także galerię zdjęć Alaina Delona.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: michelangelo | miłość | Cannes | aktor

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje