Agnieszka Wagner: Reżyserzy często chcą ją rozebrać

- Nigdy nie uważałam się za "ósmy cud świata". Dlatego nie sądzę, żeby uroda była moim największym atutem. Z drugiej strony nie jestem też tak naiwna, żeby łudzić się, że rozstrzygające w tym zawodzie są moje dwa fakultety czy poczucie humoru. Tak czy owak, latka lecą, człowiek się zmienia i jak to mi kiedyś powiedziała Anna Dymna: "Najpierw gramy piękne królewny, potem złe królowe, a na koniec wiedźmy" - Agnieszka Wagner mówiła w rozmowie z "Tele Tygodniem". W środę, 17 grudnia, aktorka obchodzi 45. urodziny.

Chociaż uważana jest za jedną z najpiękniejszych polskich aktorek swojego pokolenia, wciąż twierdzi, że jej wygląd pozostawia wiele do życzenia. - Pewnie dlatego nie lubię się rozbierać przed kamerą - mówi.

Reklama

Jednak reżyserzy, z którymi pracuje, bardzo często chcą ją... rozebrać. Jeśli scenariusz dobrze to motywuje, aktorka nie widzi przeszkód. - Jeżeli gram dużą rolę i na pokazaniu nagiego ciała nie kończy się moja rola, to w porządku. Gdy jednak dostaję propozycję wystąpienia w epizodzie, w którym mam zagrać tylko w scenie łóżkowej, odmawiam - tłumaczy aktorka.

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Wagner

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje