"Ach śpij kochanie": Prawdziwa historia seryjnego mordercy

Andrzej Chyra i Tomasz Schuchardt grają główne role w nowym filmie Krzysztofa Langa "Ach śpij kochanie".

Katarzyna Warnke w filmie "Ach śpij kochanie"

Na planie towarzyszą im kolejne gwiazdy polskiego kina: Andrzej Grabowski, Karolina Gruszka, Katarzyna Warnke, Arkadiusz Jakubik, Katarzyna Figura, Izabela Kuna, Jerzy Trela Ireneusz Czop oraz Bogusław Linda.

Reklama

"Ach śpij kochanie" to film fabularny, ale odwołujący się do prawdziwych wydarzeń z lat 50., kiedy w Krakowie zbrodnie popełniał Władysław Mazurkiewicz, przystojny, elegancki i pełen uroku seryjny morderca. Przez długi czas pozostawał bezkarny. W rolę tę wciela się Andrzej Chyra. Sprawcę zbrodni próbuje namierzyć młody milicjant - Karski (Tomasz Schuchardt), który w końcu doprowadza zbrodniarza na szafot.

Scenariusz filmu napisał Andrzej Gołda, operatorem jest Adam Sikora.

- To historia pokazana z dwóch punktów widzenia: młodego porucznika milicji, który jest w śledztwo wmanewrowany i człowieka, którego tropi - Mazurkiewicza - mówił reżyser Krzysztof Lang.

- Dla nas historia Władysława Mazurkiewicza, w powojennej kryminalistyce bodaj jedynego tak słynnego seryjnego mordercy, który był podejrzewany o blisko 30 zabójstw, a przyznał się tylko do sześciu i kilku usiłowań, jest wehikułem do opowiedzenia o tamtych czasach i o człowieku, który go tropi, a pod wpływem śledztwa zmienia się: dojrzewa i inaczej patrzy na rzeczywistość - powiedział reżyser.

Zdaniem Langa Andrzej Chyra pasuje do roli Mazurkiewicza. - Myślę, że Andrzej z różnych powodów pasuje do tej roli, dlatego, że nosi w sobie piętno czegoś bardzo mrocznego, ale potrafi przy tym mieć dużo wdzięku, a postać Mazurkiewicza łączyła w sobie właśnie takie sprzeczne cechy. Był na co dzień bardzo wiarygodny, elokwentny, sympatyczny, ale wychodziła z niego bestia. Taki dr Jekyll i Mr. Hyde - mówił Lang.

Jak zdradził, będzie to film utrzymany w stylu noir. Tytuł nawiązuje do melodii, którą nucił Mazurkiewicz.

Katarzyna Warnke wciel się w byłą żonę Mazurkiewicza - Helenę. Nadal pozostają ze sobą nadal w bliskiej relacji. Tkwią w przedziwnym emocjonalnym trójkącie z innym mężczyzną. Helena lubi korzystać z pieniędzy byłego męża, mimo że być może jest świadoma licznych zbrodni, których się dopuścił. To kobieta fatalna, niosąca w sobie niejedną tajemnicę.

Tomasz Schuchardt - w filmie milicjant Karski - mówił, że film to nie tylko historia zbrodni. - Próbujemy przemycić wątek zarażania się złem. Karsk - detektywi, który ściga Mazurkiewicza, ulega jego czarowi - mówił dziennikarzom Schuchardt. - Staramy się zastanowić także nad sytuacją ludzi w tamtych czasach uwikłanych w system, na ile byli oni uwikłani z własnego wyboru, a na ile dlatego, że tak, a nie inaczej potoczyło się ich życie - dodał.

Aktor zdradził, że od samego początku filmu wiadomo, kto zabija, ale ważne jest, kto zabójcy pomaga i jak udowodnić mu zbrodnie. 

Karolina Gruszka gra kelnerkę, którą Karski jest zauroczony. - Ale przede wszystkim moja postać to młoda matka, samotnie wychowująca dziecko, która robi wszystko dla niego. Jest trochę ofiarą systemu i pogodziła się z tym. Dopiero spotkanie z Karskim przywraca jej nadzieję - mówiła aktorka.

"Ach śpij kochanie" trafi na ekrany polskich kin 20 października.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Ach śpij kochanie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje