​Aaron Sorkin i studio Pixar planowali wspólny film

Zdobywca Oscara Aaron Sorkin zdradził w wywiadzie dla portalu "Digital Spy”, że w latach dziewięćdziesiątych prowadził ze studiem Pixar rozmowy w sprawie pomysłu na film. Bohaterem miał być pisarz, któremu w pisaniu pomagają przyrządy biurowe z jego biurka.

Aaron Sorkin przed pokazem filmu "Steve Jobs" w ramach Londyńskiego Festiwalu Filmowego

"Któregoś dnia bohater schodzi do kuchni i widzi na stole scenariusz ze swoim imieniem na stronie tytułowej. Czyta go i jest on fantastyczny, więc zabiera go do wytwórni. Sytuacja powtarza się. W końcu w środku nocy zakrada się do kuchni, by zobaczyć, co się dzieje. Oczywiście w jego domu mieszka krasnal, który to wszystko pisze. Scenarzysta mówi mu 'Nie wiem jak ci dziękować. Ocaliłeś moje życie! Ożywiłeś karierę! Jestem podziwiany! Mogę spłacić hipotekę! Jestem taki szczęśliwy… Czy mógłbym ci się jakoś odwdzięczyć?'. Krasnal na to: 'Cóż, byłoby wspaniale, gdybyś umieścił też moje imię na stronie tytułowej…'. Na co scenarzysta odpowiada: '##### się!'”.

Reklama

Następnie Aaron Sorkin wytłumaczył wyjątkowość swojego pomysłu: "W moim pomyśle dla Pixara rolę krasnala miały pełnić przyrządy biurowe. Co byłoby, gdyby wszystkie one starały się mu pomóc? Niestety, nie wymyśliłem drugiego i trzeciego aktu. Podobno są one dość istotne". 

Sorkin jest obecnie jednym z najbardziej cenionych amerykańskich scenarzystów, odpowiedzialnym między innymi za filmy "The Social Network" i "Moneyball" oraz seriale "Prezydencki poker" i "Newsroom". Jego najnowszy projekt, "Steve Jobs", wejdzie na ekrany polskich kin 13 listopada.

Dowiedz się więcej na temat: Aaron Sorkin | Pixar

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje