440 wydarzeń na niespiesznym festiwalu Podlasie SlowFest

440 wydarzeń - koncertów, spotkań z pisarzami, pokazów filmowych, spektakli, warsztatów, działań artystycznych - złoży się na Podlasie SlowFest, który 1 lipca ruszy w Supraślu k. Białegostoku. "Niespieszny festiwal" potrwa do 17 września

Roman Gutek

Zdaniem pomysłodawcy festiwalu Romana Gutka, Podlasie SlowFest to "wydarzenie rozciągnięte w czasie, niespieszne i dające czas na skupienie się na wydarzeniach kulturalnych, na dziele sztuki, bliższym kontakcie z twórcami, a także z samymi sobą".

Reklama

- W programie znalazło się 440 wydarzeń, które odbędą się podczas 79-dniowego festiwalu - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Białymstoku Roman Gutek. Impreza podzielona jest na kilka kategorii: kulinaria, literatura, film, teatr, warsztaty, natura, słuchowiska i muzyka.

Za teatr odpowiada Piotr Tomaszuk, dyrektor Teatru Wierszalin w Supraślu. Mówił on podczas konferencji, że w związku z 25-leciem działalności, teatr przygotował retrospektywę swoich spektakli. Będzie można zobaczyć m.in. "Boga Niżyńskiego", "Traktat o manekinach" czy "Wziołowstąpienie". Ale - jak dodał Tomaszuk - jest przygotowywany też specjalny spektakl nocny, a będzie to połączenie dwóch spektakli Wierszalina "Dziady - Pierwsza Noc i Dziady - Druga Noc".

W ramach kulinariów odbędą się pokazy filmów, które będą połączone z tematycznymi kolacjami, a także m.in. kolacją w plenerze. Jak powiedział kuratorka kulinariów Joanna Jakubiuk, taki festiwal w tym regionie nie mógłby się odbyć bez jedzenia. - Podlaskie ma bardzo dobry smak i podczas festiwalu chcemy pokazać nasze smaki - dodała.

Bliskim i częstym spotkaniom z pisarzami, którzy przez kilka dni będą rezydowali w Supraślu - przyświeca idea sekcji literatura. Odpowiedzialna za nią poetka Barbara Klicka mówiła, że na festiwal zostali zaproszeni w tym roku w większości poeci, którzy przygotowali specjalny program swoich rezydencji. Np. z Julią Fiedorczuk będzie można wspólnie czytać wiersze, z Jakubem Kornhauserem, który jest zapalonym rowerzystą, przestudiować temat rowerów w literaturze, a podczas pobytu Jacka Dehnela wziąć udział w warsztatach technik pisarskich.

Natomiast w muzyce organizatorzy stawiają na niszowych i awangardowych twórców. Jak mówił kurator sekcji muzyk Piotr Domagała, twórcy i publiczność potrzebuje "momentu, kiedy muzyka wróci do swoich źródeł, czyli do bezpośredniego kontaktu, do momentu, kiedy ona wibruje w tym miejscu, w którym możemy się skupić i w tym miejscu, kiedy możemy odebrać ją w sposób pełny". Na koncercie otwarcia wystąpi wirtuoz instrumentu smyczkowego er-hu Guo Gan i francuski eksperymentator grający na bardzo rzadko spotykanych instrumentach Loup Barrow. Będzie można też usłyszeć Orkiestrę Klezmerską Teatru Sejneńskiego czy zespół Z lasu wykonujący tradycyjne pieśni z Polesia.

Ważną częścią festiwalu są też filmy. W sumie - jak mówił Gutek - pokazanych zostanie ponad 80 filmów, w tym ponad 50 z nurtu slow cinema. Jak wyjaśnił, będą to filmy kontemplacyjne, z powolnym rytmem, długimi ujęciami, prawie zupełnym brakiem akcji i ciszą.

W repertuarze znalazły się obrazy takich twórców jak m.in. Lav Diaz, Bruno Dumont, Albert Serry, Piotr Dumała i Lisandro Alonso. Pokazane zostaną też, w ramach retrospektywy, zrekonstruowane filmy Andrieja Tarkowskiego: "Stalker", "Zwierciadło", "Ofiarowanie", "Nostalgia" i "Rublow". Zaplanowano też osobną sekcję filmów europejskich dla dzieci i młodzieży.

Dowiedz się więcej na temat: Gutek Roman

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje