"33": Film o dramacie chilijskich górników

5 sierpnia 2010 w chilijskiej kopalni złota San Jose doszło do tąpnięcia, w wyniku którego 33 górników zostało uwięzionych 700 metrów pod ziemią, gdzie spędzili 69 dni. Ich historia zainspirowała twórców filmu "33" w reżyserii Patricii Riggen. Obraz, w którym główne role zagrali Antonio Banderas, Rodrigo Santoro i Juliette Binoche, jest już dostępny na płytach Blu-ray i DVD.

Tytuł filmu Patricii Riggen to wspomnienie liczby uwięzionych chilijskich górników

Założona ponad 120 lat temu kopalnia miedzi i złota San Jose jest jedną z najstarszych i największych działających na terenie Chile. Jest również jedną z najniebezpieczniejszych. Pojawiające się od kilku dni ostrzeżenia o możliwości wystąpienia tąpnięcia zostają zignorowane przez właściciela i 5 sierpnia 2010 roku w kopalni dochodzi do wypadku. W wyniki zawału 33 górników zostaje uwięzionych 700 metrów pod ziemią. Udaje im się dotrzeć do specjalnego pomieszczenia, w którym powinni bezpiecznie oczekiwać na ratunek, ale na miejscu z przerażeniem odkrywają, że radio jakie tam znaleźli jest zepsute, apteczka pusta, a zapasy wody i żywności minimalne.

Reklama

W trudnych okolicznościach na lidera grupy wyrasta Mario Sepúlveda (Antonio Banderas), który rozdziela pomiędzy górników skromne zapasy oraz staje się rozjemcą w wybuchających co chwilę konfliktach. Tymczasem szefowie kopalni nie kwapią się z rozpoczęciem akcji ratunkowej, a u bram San Jose zbiera się coraz liczniejsza grupa krewnych i przyjaciół uwięzionych pod ziemią górników.

Po wielu godzinach niepewności rząd Chile podejmuje decyzję o rozpoczęciu bezprecedensowej akcji ratunkowej. Rozpoczyna się drążenie głębokiego na blisko kilometr otworu, dzięki któremu - jak wierzą inżynierowie - będzie najpierw możliwy kontakt uwięzionymi, a później ich uwolnienie.

- Pamiętam, że płakałem widząc w telewizji górników wyciąganych na powierzchnię po blisko 70 dniach uwięzienia pod ziemią. Pomyślałem sobie wtedy, że jeśli ktoś zdecyduje się nakręcić film o tych wydarzeniach, to ma w nich gotowy najbardziej hollywoodzki, finał jaki można sobie wyobrazić - mówi Antonio Banderas wcielający się w filmie "33" w postać Mario Sepúlvedy.

Pomysł nakręcenia filmu "33" wyszedł od nominowanego do Oscara® producenta Mike’a Medavoya, współtwórcy tak głośnych obrazów jak "Czarny łabędź" i "Wyspa tajemnic". Medavoy, który przez 10 lat mieszkał Chile i zna tamten kraj oraz panujące w nim realia, przekonał zarówno górników jak i ich rodziny do tego, że warto nakręcić o nich film oraz doprowadził do jego realizacji. - "33" to opowieść o odwadze i przetrwaniu, ale przede wszystkim o ludziach, którzy chcąc utrzymać swoje rodziny podejmują się ciężkiej i niebezpiecznej pracy - mówi Mike Medavoy.

Pierwsze informacje o przygotowywanym filmie pojawiły się latem 2011 roku. Już wtedy producent miał zabezpieczone prawa do historii górników, gotowa również była pierwsza wersja scenariusza  autorstwa scenarzysty Jose Rivery. Dwa lata później ogłoszono, że główne role w filmie zagrają Antonio Banderas i Rodrigo Santoro.  Udziałem w produkcji pierwotnie zainteresowana była również Jennifer Lopez, jednak uniemożliwiły jej to inne zobowiązania zawodowe i ostatecznie w rolę Marii Segovii - siostry jednego z uwięzionych górników wcieliła się laureatka Oscara Juliette Binoche.

Maria Segovia jest jedną z najciekawszych i najważniejszych postaci w filmie "33". W Camp Hope - miasteczku namiotowym założonym niedaleko kopalni, w której zamieszkały rodziny uwięzionych - szybko wyrosła na ich liderkę oraz rzeczniczkę. Przez 69 dni informowała media o stanie zdrowia górników i postępach akcji ratunkowej, a przede wszystkim wywierała ciągłą presję na władzach kopalni oraz przedstawicielach rządu dając im do zrozumienia, że akcja ratunkowa musi zakończyć się powodzeniem. Głównie dzięki jej zaangażowaniu górnicy opuścili swoje podziemne więzienie o prawie dwa miesiące wcześniej niż zakładał pierwotny plan ich uwolnienia.

- To nie kobieta, to żywioł -mówi o odtwarzanej przez siebie postaci Juliette Binoche. - Ona i inne kobiety walczą z całego serca o swoje rodziny. Mówią o tragedii jaka ich dotknęła i, co najważniejsze, zostają wysłuchane. Gdyby nie one i ich niezłomność w dojściu do prawdy, ta historia mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej - dodaje aktorka.

- Wysiłek podjęty w celu uwolnienia górników zakończył się sukcesem głównie dzięki rodzinom uwięzionych, To one wywierały cały czas presję na chilijski rząd, aby coś zrobił w tej sprawie. Aby w pełni zrozumieć tę historię, musicie poznać wydarzenia jakie rozegrały się pod ziemią, ale i na powierzchni - mówi Antonio Banderas.

Reżyserię filmu "33" powierzono meksykańskiej artystce Patricii Riggen, kojarzonej głównie z kinem niezależnym i dokumentalnym. - Chciałam opowiedzieć historię, która kilka lat wcześniej poruszyła miliony ludzi na całym świecie - tłumaczy swoje zaangażowanie w projekt Patricia Riggen.

Reżyserka bardzo poważnie podeszła do postawionego przed nią zadania. Przed rozpoczęciem zdjęć poleciała na wiele tygodni do Chile, gdzie spotkała się z uratowanymi górnikami i poznała ich historię. - Spędziłam z nimi sporo czasu. Z każdym z nich rozmawiałam na osobności by móc jak najlepiej rozumieć to, co czuli podczas tych 69 dni. Każdy z nich odegrał ważną rolę w tej historii - wspomina Patricia Riggen.

Prace na planie rozpoczęły się w grudniu w Kolumbii. - Kręciliśmy w dwóch autentycznych kolumbijskich kopalniach, które nie są tak głębokie ani tak niebezpieczne jak chilijskie, ale i tak na planie nie brakowało emocji. Często musieliśmy przerywać zdjęcia, bo na przykład okazywało się, że jakiś ze znajdujących nad naszymi głowami kamieni zaraz może spaść i trzeba było go usunąć - wspomina Patricia Riggen.

Ostatni klaps na planie "33" padł 20 lutego 2014. Większość zdjęć została zrealizowana w Kolumbii, ale ekipa pracowała również w Chile. Tam również odbyła się światowa premiera filmu, która miała miejsce 2 sierpnia 2015 roku, 5 lat po dramatycznym wypadku. Jednak pierwszymi widzami "33" byli ocaleni górnicy i ich rodziny, którzy obejrzeli obraz na specjalnym pokazie. - Bardzo się tym pokazem denerwowałam, ale oni znakomicie przyjęli ten film dziękując za jego realizację nie tylko mi, ale wszystkim członkom ekipy. To była z całą pewnością najbardziej wzruszająca produkcja w mojej dotychczasowej karierze - mówi Patricia Riggen.

Akcja ratunkowa jaką przeprowadzono by uratować uwięzionych pod ziemią górników, była jednym z największych medialnych wydarzeń roku 2010, a jej finał śledziło w telewizji oraz internecie ponad miliard widzów. - To historia, którą wszyscy znają. Z początku sądziłem więc, że ciężko będzie zrobić na jej podstawie interesujący film. Jednak pomysł Patricii Riggen był opowiedzieć jednocześnie historię zarówno górników jak i ich rodzin sprawił, że spojrzałem na niego zupełnie inaczej. "33" nie jest filmem o akcji ratunkowej, ale hołdem złożonym cudowi jakim jest życie - mówi Antonio Banderas.

Dowiedz się więcej na temat: 33 (film)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje