Reklama

"Życie Adeli": Lesbijskie love story [zwiastun]

Dystrybutor "Życia Adeli" w reżyserii Abdellatifa Kechiche'a zaprezentował polski zwiastun laureata tegorocznej Złotej Palmy. Obraz trafi na ekrany polskich kin 18 października.

Jury w Cannes przyznając Złota Palmę filmowi w reżyserii Abdellatifa Kechiche'a podkreśliło, że uhonorowało "absolutne arcydzieło filmowe - śmiałą i pełną pasji opowieści o miłości".

Przewodniczący tegorocznego jury, Steven Spielberg, wyróżnił nie tylko reżysera, ale i dwie młode aktorki - Adele Exarchopoulos i Lee Seydoux - występujące w głównych rolach. Spielberg, Ang Lee, Cristian Mungiu, Nicole Kidman oraz pozostali członkowie jury zwrócili uwagę na wielką emocjonalną siłę filmu, który w absolutnie uniwersalny i nowoczesny sposób ukazuje współczesną historię wielkiej miłości rozgrywającej się na przestrzeni wielu lat.

Reklama

"Życie Adeli" było szeroko dyskutowane od początku festiwalu, także za sprawą jednych z najśmielszych i nieudawanych scen erotycznych w historii kina. "Przy nich momenty z "Ostatniego tanga w Paryżu" wyglądają na sztywne i staroświeckie" - pisali krytycy, doceniając jednocześnie ich szczerość i piękno.

Skandal wybuchł, gdy film skrytykowała autorka komiksu, na podstawie którego powstało "Życie Adeli". Julie Maroh określiła sceny erotyczne między dwiema bohaterkami "nieprawdziwymi, nieprzekonującymi i pornograficznymi. Widać, że na planie zabrakło lesbijek i przez to powstał obraz sztuczny i zimny, a pseudolesbijski seks stał się zwykłym porno".

Oświadczenie Maroh wywołało gorącą dyskusję o granicach pokazywania kobiecego ciała w kinie, część krytyczek zarzuciła mu przesadne idealizowanie żeńskiej nagości. Gromy posypały się też na reżysera: "Ten film mówi bardziej o fantazjach Kechiche'a, niż o czymkolwiek innym" - pisała recenzentka "The New York Timesa". Podkreślano również, że heteroseksualny mężczyzna nie jest w stanie wiarygodnie pokazać seksu dwóch kobiet.

Sam Kechiche nie odniósł się do stawianych mu zarzutów, ale w jednym z wywiadów przyznał, że oddanie kobiecego piękna było jednym z jego zamierzeń. "Szukaliśmy najlepszego światła, najlepszych ustawień kamery, żeby wydobyć z bohaterek piękno, żeby były czymś na kształt rzeźb, czy obrazów" - tłumaczył. Wielu obserwatorów tego konfliktu stawia tezę, że atak Maroh to swoista zemsta za to, że Kechiche nie zaprosił jej do współtworzenia filmu i nie podziękował jej odbierając w Cannes nagrodę.

Odtwórczynie głównych ról - 19-letnia Adele Exarchopoulos i 28-letnia Lea Seydoux, ujawniły jednak niedawno w wywiadzie dla amerykańskiego portalu The Daily Beast, że francusko-tunezyjski reżyser terroryzował je na planie zdjęciowym. Zapowiedziały też, że nie wystąpią już w żadnym jego filmie.

Według aktorek Kechiche wpadał na planie w gniew, niszczył sprzęt filmowy i kazał im posuwać się jak najdalej w seksie i scenach z przemocą. Kobiety przyznały, że był to dla nich horror, a nieudawane sceny o charakterze seksualnym musiały powtarzać nawet kilkadziesiąt razy. Ich zdaniem, w USA Kechiche mógłby trafić za swoje postępowanie do więzienia.

"Życie Adeli: Rozdział 1 i 2" zaczyna się, kiedy tytułowa bohaterka ma 15 lat i jest w liceum. Przeżywa pierwsze zauroczenie, pierwszy seks, miłosne rozczarowanie. Jedna rzecz nie ulega dla niej wątpliwości: dziewczyny chodzą z chłopakami. Jej życie zmienia się jednak na zawsze, gdy pewnego razu spotyka Emmę, młodą kobietę o niebieskich włosach. To właśnie dzięki niej Adela odkryje swoje pragnienia i kobietę w sobie. Na oczach widzów Adela dojrzewa, poszukuje swojej życiowej drogi, gubi ją i znowu odnajduje...


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Życie Adeli | zwiastuny | Adele | Love | życia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy