Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Stuhr nago na ekranie

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

W warszawskim kinie Luna odbyła się premiera najnowszego filmu Małgorzaty Szumowskiej "33 sceny z życia". Sporo kontrowersji wzbudził Maciej Stuhr, grający męża głównej bohaterki Julii, przechadzający się nago przed kamerą.

"Zafascynowało mnie to, jak ludzie reagują na śmierć... To wygląda całkiem inaczej niż sobie wyobrażałam. Mimo, że znam te emocje z doświadczenia, starałam się uchwycić i pokazać ten moment oczami obiektywnego obserwatora. Jako cudzą historię" - przyznała Małgorzata Szumowska tuż po warszawskiej premierze filmu.

Film "33 sceny z życia" dostał już liczne narody festiwalowe, m.in. 6 statuetek na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni i Srebrnego Lamparta na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Locarno oraz został pozytywnie przyjęty zarówno przez krytyków jak i widzów.

Nie dziwi więc, że na czerwonym dywanie w Lunie pojawiła się cała obsada filmu oraz liczni celebryci. Specjalnie z Niemiec przyjechała też wybitna niemiecka aktorka Julia Jentsch, która zagrała główną bohaterkę, Julię.

Byli też i tacy, którzy przyjęli obraz negatywnie. Twórcy zostali oskarżeni o brak szacunku do śmierci i obrazę uczuć, tych którzy z tego powodu cierpią. Faktycznie, obok scen najbardziej intymnych, scen śmierci, na ekranie pojawiają się sceny komiczne. Rafał Maćkowiak gra Tomka, byłego księdza, który nie bardzo wie jak się zachować wobec takiej tragedii...

Najwięcej kontrowersji wzbudził jednak nie czarny humor pojawiający się w najbardziej dramatycznych momentach, a Maciej Stuhr jako mąż głównej bohaterki Julii, przechadzający się nago przed kamerą.

"Jeśli ktoś w tych czasach jeszcze się bulwersuje nagim męskim ciałem to, co ja mogę powiedzieć? Ostatnio widziałem kilka dobrych europejskich filmów, gdzie byli nadzy mężczyźni i się nie zbulwersowałem. Ale może ja dziwny jestem?" - aktor skomentował poruszenie widzów. Wydaje się zatem, że powiedzenie: "nieważne jak i co się mówi, ale ważne, że się mówi", w przypadku Małgorzaty Szumowskiej i jej dramatu odbije się szerokim echem w filmowym świecie. I o to przecież chodzi.

Źródło informacji: AKPA

więcej o:
33,
Maciej Stuhr,
naga,
sceny,
nago,
na,
Małgorzata Szumowska,
33 sceny z życia,
stuhr

Zwiastuny


    Skomentuj artykuł:

    Wasze komentarze (3)

    Dodaj komentarz

    ~wojtek -

    Krakowski świa pseudo artystów w sytyacjach granicznych. Dno. Szkoda pieniędzy.

    ~anna -

    widziałam,polecam,jest co oglądać:)

    ~gaga -

    widziałam już na żywo, w teatrze i jakoś mnie to nie zbulwersowało, bo akurat w scenie, w której miało to miejsce, obnażenie było jak najbardziej sensowne. Jeśli w tym filmie jego nagość ma sens, to nie rozumiem, skąd to oburzenie. A tak na marginesie, to czasem niby-kompletnie ubrana osoba jest bardziej gorsząca niż osoba naga.