Angelina Jolie przyjechała do Waszyngtonu, aby promować swój debiut reżyserski "In the Land of Blood and Honey". Premiera filmu miała miejsce w Holocaust Memorial Museum, dzień później dziennikarze i fotoreporterzy widzieli aktorkę w Białym Domu.
"Prezydent Obama rozmawiał z Angeliną Jolie o jej pracy i nagłaśnianiu problemów okrucieństwa i przemocy wobec kobiet" - powiedział rzecznik Białego Domu. Obama na prywatne spotkanie z gwiazdami poświęcił kilkanaście minut, po czym wsiadł w helikopter Marine One i udał się do Chicago, gdzie zajmował się zbieraniem funduszy na kampanię wyborczą.
Co ciekawe podczas premiery swojego filmu Jolie nie ukrywała, że prezydentura Obamy wywołuje w niej mieszane uczucia. "Myślę, że bardzo dużo spraw rozwija się w cudownym sposób i w dobrym kierunku, ale też kilka mnie rozczarowało. Niektórymi problemami się zajęto, bezczynność związana z innymi jest frustrująca" - powiedziała gwiazda.





Proste pragnienia
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu
Twój komentarz może być pierwszy!