Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

"Mężczyzna prawie idealny": O wkraczaniu w dorosłość

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

21 lutego na ekranach kin zadebiutuje norweski film "Mężczyzna prawie idealny" - niekonwencjonalna komedia o wkraczaniu w dorosłość. Obraz w reżyserii Martina Lunda to zwycięzca festiwalu w Karlowych Warach w 2012 roku.

Henrik Rafaelsen jako "mężczyzna prawie idealny".
Henrik Rafaelsen jako "mężczyzna prawie idealny". /materiały dystrybutora

Henrik i Tone bardzo się kochają. Ich związek właśnie wkracza w nową fazę. Niedawno wprowadzili się do nowego mieszkania, kupili niezły samochód, a przede wszystkim spodziewają się pierwszego dziecka. Ale 35-letni Henrik przechodzi kryzys tożsamości. Z jednej strony, chce ignorować dorosłość i spędzać czas na wygłupach z przyjaciółmi. Z drugiej - musi wreszcie stać się mężczyzną i zadbać o Tone i dziecko. Niezdolność do wyrażania własnych emocji, a zwłaszcza nieumiejętność ich komunikowania, prowadzi Henrika do dziecinnego buntu, który staje się zagrożeniem dla jego relacji z Tone. Czy ten prawie mężczyzna wreszcie dojrzeje, czy też jego związek się rozpadnie?

Film Martina Lunda w przezabawny sposób przedstawia długą drogę wiecznego Piotrusia Pana ku dojrzałości, mówiąc o tym, jak trudne dla niektórych osób jest zmierzenie się z perspektywą dorastania. Henrik Rafaelsen (Henrik) i Janne Heltberg (Tone) portretują swoich bohaterów w sposób jednocześnie śmieszny i wzruszający. Ta niekonwencjonalna komedia została doceniona w Karlowych Warach w 2012 roku, zasłużenie zdobywając Kryształowy Glob dla najlepszego filmu.

- Czasem ciężko jest się obudzić z letargu, w którym trwamy. Myślę, że w wielu zamożnych społeczeństwach są ludzie, którzy zamknęli się w swoich wygodnych kokonach, do czterdziestki wiodąc życie bez sensu i celu. Ja również należę do pokolenia, które odsuwa dorosłość na potem. Tacy jesteśmy i sądzę, że niejeden widz odnajdzie w Henriku samego siebie - tłumaczy reżyser Martin Lund.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

"Mężczyzna prawie idealny"

Przepraszamy, nie udało się załadować odtwarzacza. Musisz odwiedzić stronę Adobe aby pobrać Flash Player


Festiwal Filmowy Belinale

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
\ Film

Zwiastuny


    Skomentuj artykuł:

    Wasze komentarze (20)

    Dodaj komentarz

    ~htgh -

    Co to za gniot? Jeśli film ma być dobry to musi być zrobiony w Hollywood USA.

    ~iza bela -

    Idealny? No, to tak - przystojny, wysoki minimum 180, szczupły i wysportowany, szarmancki, dobrze ustawiony i zamożny, uwielbiający podróże, świetnie tańczący, znający minimum 2 języki obce, zakochany we mnie, wzbudzający ogromną zazdrość u moich koleżanek i rzecz ważna, bardzo ważna - doskonały w łóżku, z inicjatywą, z wyobraźnią, wytrwały i silny, jak zacznie to ... weekend zbyt krótki, a ja ponad chmurami.

    ~Singiel,VeB -

    A istnieje ktoś jeszcze dzisiaj nieidealny tak jak ja w tych poyebanych czasach? bo nie potrafie jeszcze super gotować i mieć 10 orgazmów jednocześnie O.o

    ~dziadek -

    a po slubie okaze sie ze ten idealny ma zone SPRZATACZKE,ciagle dbajaca o codzienne odkurzanie i sprzatanie,a jeszcze i kilka przyzwyczajen takie jak, co niedziela razem pod reke ida do Kosciola, stoja na srodku Kosciola ,przed oltarzem tak aby wszyscy ich widzieli.Taka oto jest Polska i jej Polki.

    kazol

    Obojętny kazol -

    zwycięzca festiwalu w Karlowych Warach

    ~adam -

    ja też jestem prawie idealny :)

    ~X -

    Budyń, ale pewnie zaradny i sympatyczny... ;)

    ~Dallas -

    Ale Gniot widziałem siQuel tego gniotu KLAPA!!

    ~zołza -

    Takie chude ramionka i rączki ma idealny mężczyzna?...kto chyba kpiny...

    ~daniel -

    No tak bo dojrzałość to żona rójka dzieci i zaharowywanie się od rana do wieczora byle zarobić na rodzinę potem jakiś zawalik i koniec.