Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Gliński kręci "Kamienie na szaniec"

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Robert Gliński ("Cześć, Tereska") rozpoczyna zdjęcia do ekranizacji "Kamieni na szaniec".

W "Kamieniach na szaniec" Roberta Glińskiego (C) w głównych rolach zobaczymy debiutantów.
W "Kamieniach na szaniec" Roberta Glińskiego (C) w głównych rolach zobaczymy debiutantów. /materiały dystrybutora

Najnowszy film Glińskiego to ekranizacja jednej z najsłynniejszych polskich książek XX wieku, ponadczasowej historii poświęcenia, oddania i patriotyzmu młodych Polaków. W rolach głównych zobaczymy debiutantów: "Rudego" zagra Tomasz Ziętek, w "Zośkę" wcieli się Marcel Sabat, wreszcie "Alek" Kamil Szeptycki,

Partnerować będą im gwiazdy polskiego kina: Danuta Stenka , Artur Żmijewski, Andrzej Chyra, Marian Dziędziel, Olgierd Łukaszewicz, Krzysztof Globisz i Wojciech Zieliński.

Roberta Glińskiego wspiera na planie operator Paweł Edelman ("Katyń", "Pianista", "Rzeź").

"Być zwyciężonym i nie ulec - to zwycięstwo": oto dewiza, jaką w życiu kierują się trzej młodzi przyjaciele: Alek, Zośka i Rudy. Harcerze, maturzyści warszawskiego liceum, snujący ambitne plany na przyszłość przerwane przez wrzesień 1939 roku. Wkraczają w dorosłość w niezwykle dramatycznych czasach, które stawiają ich przed wyborem - przetrwać za wszelką cenę, czy przyłączyć się do walczących o wolną Ojczyznę, ryzykując wszystko.

Chłopcy, wychowani w patriotycznych domach, kształtowani przez harcerskie ideały, postanawiają walczyć. Stają się żołnierzami i choć codziennie ocierają się o śmierć, to jednak nawet w tych okrutnych czasach potrafią żyć pełnią życia.Walczą ofiarnie i z honorem. Odchodzą, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec.", zostawiając po sobie wielką lekcję przyjaźni, honoru i miłości do Ojczyzny.

W majowej rozmowie z PAP Gliński zaznaczył, że pragnie "spojrzeć na książkę Kamińskiego ze współczesnego punktu widzenia, ale z poszanowaniem tradycji". "Na tej książce wychowały się pokolenia Polaków" - podkreślił.

Jej tytuł ma w ocenie Glińskiego "dużą siłę metaforyczną".

"Można go różnie interpretować - jako wyrzucone kamienie na szaniec, czyli zmarnowane pokolenie, ale można też powiedzieć, że to są kamienie, które zbudowały szaniec, zbudowały jakieś fundamenty, na których następne pokolenia budują swoje życie. Bardzo różnie można to interpretować i dlatego to jest fantastyczny tytuł" - uważa reżyser.

Premiera filmu zaplanowana jest na marzec 2014.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
Robert Gliński,
na,
Kamienie na szaniec,
"Kamienie na szaniec"

Zwiastuny


    Skomentuj artykuł:

    Wasze komentarze (1)

    Dodaj komentarz

    ~edi -

    Boję się kolejnej ekranizacji książki przez obecnych polskich filmowców i aktorów. Będzie pewnie kolejna sieczka. Smutne to.